12 sierpnia dniem pracoholików. A tych w Polsce coraz więcej

Dzień Pracoholika może świętować w Polsce coraz więcej osób. Według najnowszych danych CBOS 19 proc. Polaków jest uzależnionych od pracy, a 36 proc. znajduje się na dobrej drodze, by wpaść w takie uzależnienie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

12 sierpnia dniem pracoholików. A tych w Polsce coraz więcej

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

12 sie 2015 7:04


Tylko w ciągu dwóch lat – od poprzedniej edycji badania CBOS – odsetek pracoholików w Polsce wzrósł dwukrotnie. Na wpadnięcie w pułapkę pracoholizmu najbardziej narażeni są menedżerowie i specjaliści z wyższym wykształceniem (46,7 proc.).

W obsesję pracy wpadają również osoby prowadzące własną jednoosobową działalność gospodarczą (29 proc.) czy wykonujące pracę na podstawie umów śmieciowych (25,5, proc.).

Dlaczego coraz więcej osób dotyka ten problem? – Coraz łatwiej uzależniamy się od pracy z powodu wszechobecnego wyścigu szczurów. Dawniej w pracoholizm popadały osoby, które miały tendencje do uzależnień – mówi Bruno Żółtowski, trener współpracujący z Centrum Kreowania Liderów.

Dziś ten problem może dotyczyć każdej aktywnej zawodowo osoby.

Czy jesteś pracoholikiem?

Zanim pracoholik się zorientuje, że ma problem może minąć nawet dziesięć lat. Podobnie jak z każdym uzależnieniem – bo trzeba powiedzieć wprost, że pracoholik jest kolegą alko– i seksoholika – najpierw pojawia się mechanizm wyparcia: ten problem mnie nie dotyczy, po prostu muszę tyle pracować.

– Jeśli otoczenie mówi ci, że coś jest nie tak, lepiej tego nie bagatelizować. Można spróbować odpowiedzieć sobie na pytania: „Ile razy w miesiącu zawaliłeś sprawy prywatne przez pracę?”, „Ile razy ktoś ci powiedział, że za dużo pracujesz?”, „Czy kiedy nie masz kontaktu z pracownikami, nie dostajesz od nich odpowiedzi na maila, czujesz napięcie?”, „Czy poszukujesz kontaktu z pracą, kiedy masz urlop?” – podpowiada Bruno Żółtowski.

Jego zdaniem kiedyś w diagnozie pracoholizmu pomagała jeszcze odpowiedź na pytanie: „Czy przynosisz pracę do domu?”. Obecnie nie jest to już dobre diagnostyczne narzędzie, gdyż praktycznie wszyscy to robią.

Pracoholik jest w pracy 24 godziny na dobę

Jednym z sygnałów pracoholizmu jest utrata życia prywatnego i towarzyskiego. – Ludzie z naszego otoczenia odsuwają się od nas, bo nie wytrzymują tego, że ciągle opowiadamy o pracy, odbieramy telefony z firmy czy sprawdzamy skrzynkę mailową podczas rodzinnych uroczystości, chociaż wcale nie jest to konieczne – wyjaśnia trener współpracujący z CKL.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA