Zwolnienia w Orange: Z firmą pożegna się blisko 2,7 tys. osób

Orange Polska zapowiada masowe zwolnienia. Przewiduje także możliwość podniesienia pensji zasadniczych o 2,5 proc. w 2018 i 2019 roku.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zwolnienia w Orange: Z firmą pożegna się blisko 2,7 tys. osób

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

6 gru 2017 13:50


• Spółka Orange Polska podpisała umowę społeczną ze związkami zawodowymi.

• W ramach umowy z dobrowolnych odejść będzie mogło skorzystać maksymalnie 2 680 pracowników.

• Orange przewiduje także możliwość podniesienia pensji zasadniczych o 2,5 proc. w 2018 i 2019 roku.

W ciągu najbliższych dwóch lat Orange Polska zamierza zredukować zatrudnienie. 5 grudnia br. spółka zakończyła negocjacje ze związkami zawodowymi. Podpisano umowę społeczną na lata 2018-2019, w ramach której z dobrowolnych odejść będzie mogło skorzystać maksymalnie 2 680 pracowników. W samym 2018 r. współpracę z firmą będzie mogło zakończyć 1450 osób.

Podpisane porozumienie ujmuje zasady i kryteria doboru, jakie pracodawca będzie stosował wobec pracowników, którym będzie wypowiadał umowy o pracę z przyczyn ich niedotyczących. Określa też wysokości odpraw i dodatkowych odszkodowań dla pracowników odchodzących z firmy.

- Wartość pakietu przypadająca na odchodzącego pracownika będzie zależała od stażu pracy w grupie, zgodnie z Ponadzakładowym Układem Zbiorowym Pracy i będzie powiększona w roku 2018 o 5 tys. zł dla pracowników ze stażem pracy od 10 do 15 lat, o 10 tys. zł ze stażem pracy od 15 do 20 lat oraz o 26 tys zł ze stażem od 20 lat – czytamy w komunikacie spółki.

Pracownicy, którzy osiągną wiek emerytalny, mogą liczyć na dodatkowe odszkodowanie, które jest określone w porozumieniu. Pozostali mogą liczyć na program wsparcia na rynku pracy – outplacement. Orange przewiduje także możliwość podniesienia pensji zasadniczych o 2,5 proc. w 2018 i 2019 roku.

Planowane masowe zwolnienia to nie pierwsze, które miały miejsce w Orange. W 2016 roku pracę w spółce zakończyło 1,3 tys. pracowników. Większość odeszła dobrowolnie – 889 osób. Wówczas redukcje dotknęły głównie działy sprzedaży, sieci i obsługi klientów.

To nie koniec zwolnień w sektorze telekomów?

Zwolnienia w Orange to prawdopodobnie nie jedyne, które będą miały miejsce w branży telekomunikacyjnej. Na rynku szykuje się wielka konsolidacja. W poniedziałek (4 grudnia br.) Cyfrowy Polsat kupił 32 proc. akcji Netii za 638,75 mln zł i zapowiada wezwanie na kolejny pakiet. Prawdopodobnie i tutaj nie obędzie się bez zwolnień.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

yxyx 2017-12-09 11:11:34

Pracowałam w Orange za minimalną. Rotacja była straszna. Nie żałuję żę odeszłam.

Orangowiec 2017-12-06 22:01:40

Orange idzie na dno a tonący brzytwy się chwyta. Francuzi przez lata degradowali istniejącą sieć praktycznie w nią nie inwestując, teraz jest zwijanie infrastruktury - wyciąganie kabli miedzianych i ich sprzedaż, sprzedaż budynków/siedzib łącznie z centralami. A na dzień dzisiejszy nie stać ich na budowę FTTH dla swoich Klientów, tylko wybranych lokalizacjach czyli uprawianie - picu i fotomontażu, gdzie konkurencja i mniejsi operatorzy wyprzedzili ich o 6/8 lat i robią to szybciej, lepiej i taniej, teraz wybawieniem operatora będzie LTE. Klienci od nich uciekają a istniejąca infrastruktura liniowa, to jeden wielki złom !! Od lat Orange łamała Polskie Prawo Budowlane nie utrzymując sieci zgodnie z jej wymaganiami zamiast inwestować w sieć z Polski były wyciągane pieniądze w postaci dywidendy (i nie tylko) przez kilka lat ponad dwa miliardy złotych (każdego roku). I aż dziw, że tam żaden Prokurator papierów jeszcze nie sprawdza a wystarczy sprawdzić Książki Obiektów Budowlanych tj. zapisy w nich i stan fizyczny w terenie odzwierciedlający zapisy i wykonane prace w tym zgłoszenia do Nadzorów Budowlanych o zagrożeniach, tu Orange uprawiła i uprawia jedną wielką fikcję !!! Pracownicy mają już dość ale nic głośno nie mówią. Praca po godzinach pracy, praktycznie w każdy dzień włączając soboty i niedziele. Pracodawca nie płaci za nadgodziny a to co płaci to fikcja w zderzeniu z rzeczywistością, tu wystarczy sprawdzić logowania pracowników do systemów, aplikacji czy poczty służbowej. Ostatnio w Krakowie umarł pracownik w godzinach pracy ale jest zamiatanie tematu pod dywan, nikt nie sprawdza, ile on lub inni pracowali po godzinach pracy, logowania do systemów a ile Orange za te nadgodziny im płaciła. Dochodzi też praca w trakcie urlopów i chorobowego logowania pracowników do systemów i wykonywanie pracy