Zwolnienia nie są dobrym sposobem na rozwiązywanie problemów finansowych firmy

Ograniczanie kosztów nie musi oznaczać zwolnień. Innowacje w zakresie zarządzania dają efektywniejsze rozwiązania i lepiej przygotowują na spowolnienie gospodarcze.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zwolnienia nie są dobrym sposobem na rozwiązywanie problemów finansowych firmy

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

25 wrz 2014 10:59


Jak wynika z danych GUS, w maju 2014 roku 266 polskich firm deklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 22,8 tys. pracowników.

– Mimo niezłej sytuacja naszej gospodarki wiele firm nadal traktuje zwolnienia jak sposób na rozwiązywanie problemów. Tymczasem pracownicy to potencjał każdej firmy, a nie obciążenie – mówi Katarzyna Szczupał-Vieweg, wiceprezes zarządu firmy Staufen Polska, która specjalizuje się we wdrażaniu lean management.

Czytaj też: Outsourcing lepszym rozwiązaniem niż zwolnienia grupowe?

Dlaczego zwolnienia to też koszty?

W okresie spowolnienia gospodarczego zwalnianie pracowników stanowi typową strategię przetrwania. Firmy myślą wtedy przede wszystkim o tym, by przeżyć trudniejszy okres. Jednak wbrew pozorom, zwolnienia oznaczają nie tylko oszczędności, lecz także dodatkowe koszty. Bezpośrednio są one związane z koniecznością wypłaty odpraw.

Czytaj też: Bankowe fuzje to bankowe zwolnienia

Jednak często niosę ze sobą także długofalowe, negatywne skutki. Odchodzący pracownicy zabierają ze sobą doświadczenie i know-how, co może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie firmy. Poza tym ewentualna odbudowa tego potencjału, poprzez zatrudnianie i szkolenie nowych pracowników, może być bardzo kosztowna.

Trzeba sobie zadać pytanie, czy zmniejszanie zatrudnienia spowoduje, że firma rzeczywiście zacznie działać lepiej? Czy dzięki temu procesy w firmie staną się bardziej przejrzyste i elastyczne? Czy ograniczymy w ten sposób powierzchnię magazynową? Czy pracownicy będą bardziej wydajni? - mówi Katarzyna Szczupał-Vieweg.

Dokręcanie śruby

Innym typowym sposobem redukcji kosztów jest dodatkowe obciążanie pracowników. Jednak w praktyce nie zawsze prowadzi to do poprawy wydajności. Tym bardziej, że zakłada się przy okazji nierealistyczne wskaźniki.

- Wydajność trzeba poprawiać oddolnie, a nie przez z góry narzucony plan. Pracownicy, zwłaszcza
ci niższego szczebla, najlepiej wiedzą, co zrobić i poprawić. Trzeba ich słuchać – wyjaśnia Katarzyna Szczupał-Vieweg. – Dla całej firmy celem działania powinna być jakość, którą dostarczamy klientom - dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.