Zrekrutuj sobie szefa. Wkraczamy w rynek pracownika

Zamykane kopalnie i wciąż przypominane przez media widmo bezrobocia wśród młodych sprawiają, iż trudno uwierzyć nam, że dziś to pracodawca musi włożyć więcej wysiłku w to, by nas znaleźć i przekonać do pracy w swojej firmie. Czy w obliczu zauważalnych zmian możemy już mówić o rynku pracownika?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zrekrutuj sobie szefa. Wkraczamy w rynek pracownika

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

6 paź 2014 12:29


Jeśli chodzi o życie zawodowe lubimy myśleć perspektywicznie. Coraz częściej świadomie planujemy ścieżkę kariery, mamy ambicje – nie tylko te zadaniowe, ale i płacowe. Potrafimy radzić sobie, jeśli sytuacja na rynku pracy dynamicznie się zmienia. Trzymamy rękę na pulsie i mamy rozeznanie, co dzieje się w naszej branży. Pracodawcy nas poszukują, nawet jeśli my ich nie szukamy. Marzenia? Nie, to rzeczywistość. Wbrew pozorom nie tylko managerów wysokiego szczebla.

Nie zawsze z dyplomem

Dziś wiele mówi się o tym, że najtrudniej znaleźć pracę osobom młodym, bez praktyki zawodowej. Milczeniem pomija się jednak fakt, że już po dwóch latach pracy w branży sytuacja zmienia się na ich korzyść.

Czytaj też: Nadchodzi rynek pracownika. Jak walczyć o najlepszych specjalistów?

- Rynek pracy nie drży dziś przed widmem kryzysu gospodarczego. Owszem, zdarzają się małe perturbacje związane ze spowolnieniem gospodarczym, ale z pewnością nie wpływają one na sytuację osób o ugruntowanej pozycji zawodowej. A o takiej możemy mówić nie tylko w przypadku kierowników i dyrektorów. Coraz trudniej również o fachowców wśród pracowników średniego szczebla oraz rzetelnych i oddanych pracowników potrzebnych do wykonywania prac produkcyjnych – mówi Hanna Bielicka-Adamczyk, starszy specjalista ds. rekrutacji z ogólnopolskiej agencji rekrutacyjnej GP People.

Czytaj też: W tych branżach pracownicy są poszukiwani

Na wagę złota wciąż są specjaliści IT, ale coraz częściej poszukuje się też osób z sektora SSC/BPO, czyli z centrów usług dla biznesu. Etat z pewnością zawsze znajdzie również skuteczny przedstawiciel handlowy.

Na brak zajęcia nie mogą także narzekać ślusarze czy spawacze. Firmy szukają tego rodzaju specjalistów zarówno na krajowym rynku, jak i za granicą. Tylko w ciągu miesiąca pojawiają się u nas dwie-trzy oferty pracy dla wykwalifikowanych pracowników produkcji – mówi Hanna Bielicka-Adamczyk. Nie trzeba dodawać, że do tego dyplom wyższej uczelni nie jest potrzebny.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA