Załatwił żonie pracę w szkole. Sama nie potrafiła sobie poradzić

Nie mogła znaleźć pracy, więc zatrudnił ją mąż. Problem w tym, że on jest dyrektorem publicznej szkoły, a ona nauczycielką. Dylematów etycznych małżonkowie nie mieli, a prawo tego nie zabrania.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Załatwił żonie pracę w szkole. Sama nie potrafiła sobie poradzić

PODZIEL SIĘ


Autor: jo

6 paź 2014 10:56


Sprawa dotyczy Szkoły Podstawowej im. Wincentego Woźniaka w gminie Gorzyce. Jak podaje portal "Nowiny.pl" - jej dyrektor, Aleksander Kucza zatrudnił do pracy na stanowisku nauczycielki swoją żonę.

Czytaj też: Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu? A w Polsce jest ponad milion rodzinnych biznesów

Kobieta najpierw współpracowała ze szkołą, a od tego roku szkolnego pracuje na pełnym etacie. - Przybyło nam uczniów, musieliśmy utworzyć dodatkowy oddział, a w dodatku na emeryturę odeszła jedna z nauczycielek. Wielu kandydatów składa do naszej szkoły CV, ale z reguły są to osoby bez doświadczenia, albo z niewielkim doświadczeniem – wyjaśnia "Nowinom.pl" Aleksander Kucza.

Czytaj też: Ustawą w nepotyzm i korupcję

Tymczasem Ustawa o pracownikach samorządowych z listopada 2008 roku wprowadza zakaz zatrudniania w tej samej jednostce samorządowej członków najbliższej rodziny. Nie ma jednak przeszkód prawnych w przypadku nauczycieli. Tak bowiem wynika z Ustawy o systemie oświaty z 1991 roku.

Dyrektor szkoły nie miał jednak dylematów etycznych. Jak tłumaczy na łamach portalu - żona od 2006 roku z przerwą na urlop macierzyński pracowała w różnych placówkach, więc miała doświadczenie. Argumentuje też, że kobieta...nie potrafiła sama znaleźć gdzie indziej pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA