Za kilka lat YouTube będzie kanałem rekrutacyjnym

Procesy rekrutacji w znacznie większym stopniu powinny oprzeć się na wideo. Ma ono o wiele większą siłę rażenia niż obraz, szczególnie dla młodego pokolenia - mówi Michał Młynarczyk, dyrektor zarządzający Hays Polska.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Za kilka lat YouTube będzie kanałem rekrutacyjnym

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

20 gru 2013 6:20


W którym kierunku zmierza rynek rekrutacji?

Michał Młynarczyk, dyrektor zarządzający Hays Polska: Jednym z trendów jest rosnąca liczba osób przeglądających oferty pracy i aplikujących z telefonów komórkowych. W tej chwili użytkownicy mobilni to już ponad połowa wszystkich internautów. Tu pojawia się problem, ponieważ większość z kandydatów na komórkach nie ma dostępnego CV. Najczęściej znajdują interesującą ofertę w telefonie, przesyłają ją do komputera i tam aplikują.

Przewiduję walkę o to, co będzie następcą elektronicznego CV. Wiadomo, że papierowe CV to już historia. CV w formacie Word/PDF na naszych oczach staje się historią. Walka idzie o rodzaj zewnętrznej platformy, która będzie nośnikiem CV umożliwiającym zaaplikowanie przez komórkę. Kto udostępni nam CV w chmurze, które stanie się powszechnie stosowanym formatem? Czas pokaże.

Jaka platforma pana zdaniem zwycięży?

Jest spore prawdopodobieństwo, że funkcję tę przejmą sieci społecznościowe. Dalej powinien być YouTube, o którym mówi się, że będzie następnym Google. A więc pójdziemy w stronę wideo CV, także procesy rekrutacji w znacznie większym stopniu powinny oprzeć się na tym rozwiązaniu.

Jak na razie portale wideo, na których ktoś opowiada, jak ma wyglądać dana praca, nie zaskoczyły, ale moim zdaniem już za kilka lat YouTube będzie kanałem rekrutacyjnym. Kandydat będzie mógł od osób pracujących w interesującej go firmie zdobyć informacje, jak im się pracuje, zobaczyć miejsce pracy. Dzięki temu jego wybór pracodawcy będzie bardziej świadomy. Wideo ma ponadto o wiele większą siłę rażenia niż obraz, szczególnie dla młodego pokolenia.

Wszystko to bardzo szybko się zmienia. Za moich czasów CV było faksowane.

Teraz jesteśmy w erze mediów społecznościowych i cały czas uczymy się, jakie to tworzy możliwości. Tak jak nikt 20 lat temu nie wiedział, co spowoduje internet, tak dzisiaj do końca nie wiemy, co spowoduje przeskok do technologii mobile i social mediów. Firmy, które starają się być otwarte i znajdą sposób na to, jak to zaakomodować, zarobią na tym duże pieniądze.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.