WUP: Coraz mniej zwolnień grupowych na Śląsku

W ciągu roku spadła liczba bezrobotnych zarejestrowanych na terenie woj. śląskiego, zmniejszyła się też znacząco, w porównaniu z 2013 r., liczba osób, które straciły pracę w wyniku zwolnień grupowych - wynika z najnowszych danych WUP w Katowicach.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

WUP: Coraz mniej zwolnień grupowych na Śląsku

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

29 gru 2014 12:16


Z analizy sytuacji na rynku pracy w woj. śląskim wynika, że liczba bezrobotnych zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy wyniosła na koniec listopada ok. 176,1 tys. osób i była o ok. 30,5 tys. mniejsza niż w analogicznym miesiącu 2013 r. O ok. 42,3 tys. spadła też liczba zarejestrowanych bezrobotnych od stycznia do listopada tego roku.

W 2014 r., jak podaje WUP, kilkakrotnie zmniejszyła się również liczba osób, które straciły pracę w wyniku zwolnień grupowych. W ub. roku dotyczyły one ponad 11,7 tys. osób (m.in. Fiat Auto Poland, Przewozy Regionalne); z kolei w tym roku (według danych za 11 miesięcy) objęły one ok. 2,1 tys., z czego ok. 520 osób odeszło z ISD Huta Częstochowa. Zwolnienia w hucie trwają od 2013 r. - w ub. roku pracę straciło ok. 1270 z ok. 3050 osób.

Tendencja związana ze zmniejszającą się liczbą zwolnień grupowych, zdaniem dyrektora WUP Grzegorza Sikorskiego, powinna się utrzymać.

- Coraz mniej zakładów zgłasza zwolnienia grupowe. Jak sądzę, wynika to też z faktu, że wielu przedsiębiorstwom pomogły programy unijne mające na celu różnego rodzaju wsparcie, a przedsiębiorcy zdecydowali się na utrzymanie stanu zatrudnienia oraz dokształcanie pracowników, zaczęli w nich inwestować. To istotne zjawisko, które może przełożyć się na dalszą poprawę na rynku pracy - powiedział Sikorski.

Czytaj też: Pracownicy firm dotkniętych rosyjskim embargiem bezpieczni? Rząd pomoże

Stopa bezrobocia zmalała w ciągu 2014 r. z 11,7 proc. w miesiącach styczniu i lutym, do 9,7 proc. w listopadzie. Największy wskaźnik stopy bezrobocia, według stanu na listopad, odnotowano w Bytomiu (19,1 proc.), powiecie częstochowskim (18,2 proc.), powiecie myszkowskim (15,3 proc.), Piekarach Śląskich (15,2 proc.), w Świętochłowicach (15 proc.).

Jak podkreśla prezes Regionalnej Izby Gospodarczej (RIG) w Katowicach Tadeusz Donocik rynek pracy w woj. śląskim "nie wygląda dramatycznie, ale jest to stan - cały czas - zagrożony sytuacją w górnictwie" oraz w firmach współpracujących z przemysłem wydobywczym.

Czytaj też: Żeby uratować górnictwo pracę musi stracić 40 tys. osób?

- Obecnie zatrudnienie w górnictwie jest na poziomie 100-105 tys. osób, natomiast w firmach okołogórniczych pracuje ok. 400 tys. osób, z czego 60-70 proc. na Śląsku. Jeżeli sytuacja w górnictwie się nie zmieni, to rynek pracy z pewnością to odczuje w przyszłym roku - mówi Donocik.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA