Wszyscy gorączkowo poszukują Ukraińców do pracy

• 35 proc. pracodawców zgłasza problemy ze znalezieniem odpowiednich kandydatów.
• Wobec tych niedoborów 38 proc. firm rozważa zatrudnienie pracowników z Ukrainy.
• Najczęściej rekrutowani są oni na stanowiska niższego szczebla. 
• W tym roku możemy spodziewać się napływu ponad 1 mln pracowników z Ukrainy do Polski.
• Inne kraje Grupy Wyszehradzkiej również będą konkurować o pracowników ze wschodu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wszyscy gorączkowo poszukują Ukraińców do pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

21 wrz 2016 10:26


Z najnowszego „Barometru Rynku Pracy VI” wynika, że aż 38,1 proc. firm rozważa zatrudnianie pracowników z Ukrainy w związku z deficytem kadry na rynku pracy. Za tą deklaracją stoją czyny. Z najnowszych danych Ministerstwa Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej wynika, że w I półroczu 2016 roku polscy pracodawcy zgłosili zamiar zatrudnienia ponad 634 tys. pracowników ze Wschodu, głównie z Ukrainy.

– W Polsce tylko do 2020 roku około 1 mln osób z powojennego wyżu demograficznego przejdzie na emeryturę. Na ich miejsce wchodzą kolejne roczniki niżu demograficznego, co już zaczyna być odczuwalne. Gdy połączymy to z emigracją pracowników z rodzimego rynku to zrozumiemy dlaczego już dziś aż 35 proc. firm ma trudności ze znalezieniem kandydatów na rynku pracy. A te trendy w kolejnych latach będą się pogłębiać – komentuje Maciej Witucki, prezes Work Service.

– Dlatego w celu realizacji bieżących zamówień, pracodawcy zaczęli sięgać po pracowników zza granicy. Wchodzą oni w powstałe i wielokrotnie przez wiele tygodni nieobsadzone miejsca pracy. To spowodowało, że w tym roku możemy spodziewać się napływu ponad 1 mln osób z Ukrainy do Polski. Jednak obecna strategia jest krótkoterminowa, bo w ramach uproszczonych procedur umożliwia zatrudnienie na 6 miesięcy i dotyczy głównie niewykwalifikowanych kadr. A wobec kurczenia się rynku pracy potrzebna jest dla Polski długofalowa polityka imigracyjna – dodaje.

Firmy w Polsce najczęściej poszukują Ukraińców na stanowiska niższego szczebla (22,3 proc.), co nie jest zaskoczeniem biorąc pod uwagę, że pracodawcy zgłaszają największe problemy rekrutacyjne właśnie w tej kategorii (70,9 proc.). Rzadziej pracownicy z Ukrainy są poszukiwani na stanowiska średniego szczebla (8,2 proc.), a najrzadziej wyższego – zaledwie 2,6 proc. firm.

– Dziś bez udziału pracowników zza granicy wiele procesów i zamówień w firmach po prostu by stanęło. Brak rąk do pracy jest coraz bardziej odczuwalny i może stanowić w przyszłości główne wyzwanie, przed jakim stanie polska gospodarka. Nie wszyscy mogą postawić na robotyzację, która częściowo pozwala zastąpić pracę ludzką. Dlatego nie dziwi fakt, że już przeszło co trzecia firma rozważa zatrudnienie Ukraińców w swoich zakładach – podkreśla Maciej Witucki.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA