Warmia i Mazury wciąż w czołówce bezrobocia

Bez specjalnych programów kierowanych do osób długotrwale bezrobotnych na terenach popegeerowskich, Warmia i Mazury będą zawsze w czołówce regionów z najwyższym bezrobociem - uważają eksperci.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Warmia i Mazury wciąż w czołówce bezrobocia

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

30 gru 2014 9:25


Region zajmuje pod tym względem pierwsze miejsce i ta pozycja nie zmienia się od lat. Na jedną ofertę pracy przypadają 54 osoby.

Jak podał PAP dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie Zdzisław Szczepkowski, w urzędach pracy na koniec listopada tego roku w województwie zarejestrowanych było 94,4 tys. osób. To wprawdzie o 15,8 proc. mniej niż przed rokiem, kiedy to w rejestrach bezrobotnych było 112,2 tys osób.

Czytaj też: Bezrobocie w listopadzie 2014 roku nieznacznie wzrosło. O ile?

Liczba osób bezrobotnych spadła w tym czasie we wszystkich powiatach, najmocniej w Iławie o ponad 29 proc., Nidzicy i Nowym Mieście Lubawski po ponad 20 proc. Wysokie spadki odnotowano także w powiatach ostródzkim -19,3 proc. w Olsztynie - 19,2 proc. i powiecie piskim - 18,8 proc.

Największe bezrobocie, bo sięgające prawie 30 proc. od lat notuje się w pasie przygranicznym (z obwodem kaliningradzkim-PAP) na terenach popegeerowskich.

W powiecie braniewskim wynosiło ono na koniec września 28 proc., kętrzyńskim - 27 proc., bartoszyckim - 26,6 proc. i węgorzewskim - 26,3 proc. Najwięcej osób bez pracy jest jednak w powiecie piskim, gdzie bezrobocie sięga 29 proc.

Czytaj też: Bezrobocie w warmińsko-mazurskiem zaczyna się kurczyć. Najlepiej jest w Olsztynie i Elblągu

"Ta sytuacja jest bardzo trudna, oceniam że bez specjalnych programów kierowanych wprost do mieszkańców pasa przygranicznego, i tam gdzie są tereny popegeerowskie, bezrobocie nie spadnie. To muszą być programy dedykowane specjalnie do tych ludzi, które muszą ich zaktywizować"- podkreślił dyrektor Szczepkowski.

Najmniejsze bezrobocie WUP odnotowuje w stolicy województwa w Olsztynie, gdzie wynosi ono 6,9 proc. ale już w drugim co do wielkości mieście regionu - w Elblągu stopa bezrobocia wynosi 15,5 proc.

W mijającym roku liczba osób zwolnionych w ramach zwolnień grupowych była dwukrotnie wyższa niż w 2013 roku. Od stycznia do listopada tego roku pracę straciło 674 osoby podczas gdy w 2013 roku bez pracy po zwolnienia grupowych pozostało 315 osób.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.