Walka o talenty trwa. Firmy podkradają pracowników

– Nie jest możliwe podkradanie pracowników realizujących się w obecnej organizacji. Zatrudnieni odchodzą z firmy, ponieważ z pewnym momencie zostali zaniedbani przez pracodawcę – mówi Sylwia Sadalska, team manager Randstad Finance.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Walka o talenty trwa. Firmy podkradają pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

1 gru 2014 6:00


W 2009 roku Signal Iguna oskarżyła wchodzącą na rynek ubezpieczeń turystycznych firma firmę AXA TUiR o nieuczciwą konkurencję. Chodziło o podkupienie 14 pracowników odpowiedzialnych za sprzedaż produktów turystycznych. Spór, który budził dużo emocji ostatecznie zakończył się ugodą w 2012 r.

Przykład ten nie jest odosobniony. Na rynku pracy niełatwo znaleźć pracowników z odpowiednimi kompetencjami. Walka o najlepszych menedżerów i specjalistów się nasila. Pracodawcy coraz częściej starają się pozyskać fachowców zatrudnionych w konkurencyjnych firmach. Robią to za pomocą wewnętrznych rekomendacji, firm headhunterskich lub kontaktów osobistych. Niektórzy oburzają się i twierdzą, że przedsiębiorcy podkradają cenne talenty. Czy jednak można mówić o kradzieży, jeśli pracownicy dobrowolnie odchodzą z pracy?

Czytaj też: Firmy korzystają z nowych technologii, by wyłowić "perełki"

– Dziś to po prostu jedna z form pozyskiwania pracowników. Jeszcze kilkanaście lat takie działania postrzegane były jako nieetyczne. Obecnie coraz częściej pracownicy działów HR są specjalnie przygotowywani do prowadzenia skutecznych rozmów zachęcających kandydatów zatrudnionych u konkurencji do spotkań w sprawie nowej oferty pracy.

– To sposób na pozyskanie kompetencji w sytuacji braku czasu na przeszkolenie własnych pracowników – mówi Renata Tadeusiak, dyrektor TTX Institute.

Kradzież usprawiedliwiona?

Z obserwacji Tadeusiak wynika, że firmy najczęściej decydują się na podkradanie pracowników z powodu konkretnych potrzeb.

– Przykład? Pracodawca wie, że gdzieś pracuje osoba, która jest znana na rynku i może pochwalić się wieloma sukcesami, a w firmie akurat jest realizowany nowy projekt, który wymaga takiego doświadczenia. Kompetencje tej osoby są więc gwarancją na większy sukces tego projektu. To chyba najczęstszy powód, związany tak naprawdę z kupowaniem umiejętności, wiedzy i doświadczenia – wyjaśnia Renata Tadeusiak.

Czytaj też: Jak zostać królem polowania na najlepszych pracowników branży IT?

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA