Tylko imigranci o dużym potencjale zawodowym są szansą dla rozwoju polskiej gospodarki

• Ekonomista Łukasz Białek uważa, że przybycie do Polski imigrantów z wysokim wykształceniem i kwalifikacjami zawodowymi najprawdopodobniej zmieni dystrybucję dochodów na korzyść Polaków.
• Z kolei napływ ludności z niskim wykształceniem może wywołać negatywne skutki dla szeroko pojętej gospodarki.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Tylko imigranci o dużym potencjale zawodowym są szansą dla rozwoju polskiej gospodarki

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

5 kwi 2016 12:01


Łukasz Białek, ekonomista i analityk gospodarczy, uważa, że wzrost liczby imigrantów z wyższym wykształceniem powinien mieć pozytywne skutki ekonomiczne dla naszego kraju dzięki właściwemu spożytkowaniu ich kompetencji.

– Jednocześnie Polacy powinni liczyć się z zaostrzeniem konkurencji na rynku pracy. Natomiast napływ mało wykształconych imigrantów może negatywne wpłynąć na całą gospodarkę. Taka sytuacja będzie wymagała znaczącej interwencji państwa w politykę społeczną, w celu stworzenia imigrantom warunków socjalnych do zamieszkania w obcym dla nich kraju – mówi Łukasz Białek.

– Najbardziej sensowne jest przyjmowanie osób gruntownie wykształconych, o wysokich kwalifikacjach zawodowych, które chcą się asymilować. Pozwoli to wykorzystać ich kompetencje w branży innowacyjnej. W ostatnim czasie polski rząd informowało planach rozwojowych i dużych nakładach na dynamizację gospodarki innowacyjnej, tak więc przyszła polityka imigracyjna powinna również przewidywać wykorzystanie imigracji do rozwoju innowacji – ocenia.

Brak polityki imigracyjnej

Według eksperta Polska powinna rozważyć wykorzystanie pomysłu emigracji cyklicznej, którą opracował Bank Światowy i rekomenduje do zastosowania przez wiele krajów.

– Bank Światowy zakłada, że kontrolowana i planowana emigracja cykliczna pomaga zniwelować niepokoje społeczne wywołane niekontrolowaną imigracją, z jaką obecnie mamy do czynienia w Unii Europejskiej. Z drugiej strony pozwala wykorzystać kompetencje imigrantów przez przedsiębiorstwa w momencie, kiedy brakuje im pracowników, którzy w dodatku zgodzą się na mniejsze uposażenie – wyjaśnia Łukasz Białek.

Specjalista uważa, że polskie społeczeństwo nie tyle powinno obawiać się utraty miejsc pracy na skutek napływu obcokrajowców, co braku polityki imigracyjnej.

– Tak długo, jak polski rząd nie opracuje szczegółowego systemu, który będzie zakładał przyjmowanie w sposób kontrolowany przede wszystkim osób wykształconych, nasi rodacy będą czuli się niepewnie. Z kolei pogląd, że przyjmowanie bez kontroli każdej ilości imigrantów do naszego kraju nie będzie miało złych konsekwencji dla polskich pracowników, jest dość mylne – konkluduje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.