Trener biznesu. Wymarzony zawód z przyszłością?

– W świadomości społecznej istnieje wyobrażenie, że w świecie trenerów biznesu jest podobnie jak w kręgu aktorów – można wstać z łóżka o dowolnej porze, niespiesznie wypić kawę, popracować tydzień, a następny mieć wolny, zarabiając kwoty rzędu nawet 10 tys. zł podczas jednego dnia szkoleniowego - mówi Renata Gut z Akademii Leona Koźmińskiego. Jak jest naprawdę?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Trener biznesu. Wymarzony zawód z przyszłością?

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

2 sie 2015 14:59


Dobry trener biznesu to wykwalifikowany specjalista w danej branży. Jego praca polega przede wszystkim na kształtowaniu i rozwijaniu tzw. kompetencji miękkich uczestników szkolenia, np. z obszaru negocjacji, zarządzania zmianą, organizacji czasu czy techniki skutecznej sprzedaży. W zawodzie dominują elastyczne godziny pracy łącznie z weekendami. Choć „legenda” głosi, że świat szkoleń to kraina mlekiem i miodem płynąca, to bez konkretnych predyspozycji oraz odpowiedniego przygotowania nie można osiągnąć sukcesu.

Zawód niezwykły, acz wymagający

Praca jako trener biznesu cieszy się dużym zainteresowaniem, chociaż to dość młoda profesja w Polsce – mówi się o niej dopiero od ok. 20 lat. Dlatego nie powstały jeszcze żadne przepisy prawne regulujące wykonywanie tego zawodu. Nie znajdziemy go również w Klasyfikacji Zawodów i Specjalności. Na popularyzację fachu wpłynął przede wszystkim rozwój przedsiębiorczości i rynku usług szkoleniowych.

Nie bez znaczenia była również możliwość pozyskania dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej z Europejskiego Funduszu Społecznego. Zachętę do wstąpienia w szeregi szkoleniowców stanowi również niezmiennie aura prestiżu, która ich otacza, i związane z nią mity o wielkich zarobkach i stosunkowo swobodnym trybie życia.

– W świadomości społecznej istnieje wyobrażenie, że w świecie trenerów biznesu jest podobnie jak w kręgu aktorów – można wstać z łóżka o dowolnej porze, niespiesznie wypić kawę, popracować tydzień, a następny mieć wolny, zarabiać kwoty rzędu nawet 10 000 zł podczas jednego dnia szkoleniowego. Taki wizerunek trenerów biznesu jest mylący dla młodych adeptów zawodu. Aby móc rzeczywiście decydować o swoim sposobie działania, wybierać klientów i inkasować pokaźne kwoty, trzeba spędzić na sali szkoleniowej co najmniej 10-15 lat – tłumaczy Renata Gut, opiekun merytoryczny Szkoły Trenerów Biznesu w Akademii Leona Koźmińskiego.

– Wówczas jednak okazuje się, że „telefon się urywa”, a więc trudno znaleźć choćby chwilę oddechu. A każde wystąpienie kosztuje trenera wiele wysiłku. Dobry specjalista w swojej branży ciągle walczy z czasem, bo przecież powinien codziennie chociażby: być 8 godzin na sali, 8 godzin w kontakcie z klientami, 8 godzin z rodziną, a dodatkowo poświęcić 8 godzin na odpoczynek i jeszcze kolejne 8 godzin na sen. Dlatego narażony jest na choroby wynikające z wyczerpania fizjologicznego czy wypalenia emocjonalnego – dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA