Studenci nie szukają pracy na uczelni

Zaledwie 20 osób przyszło na spotkanie zorganizowane przez PKO BP w Lublinie. – Na uczelnię przychodzimy po wiedzę, a nie szukać pracodawców – twierdzą studenci SGH.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Studenci nie szukają pracy na uczelni

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

17 lip 2013 9:01


Jednym z elementów kampanii wizerunkowo-rekrutacyjnej PKO BP „Jeden bank. Wiele pasji" były spotkania przedstawicieli banku zorganizowane ze studentami na Uniwersytetach Ekonomicznych w Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie, na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego oraz UMCS w Lublinie, a także w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej.

Nie były to wykłady prezentujące tylko PKO Bank Polski i jego ofertę. Każde spotkanie ze studentami miało temat przewodni, np. w Łodzi regionalny dyrektor sprzedaży opowiedział o automotywacji.

- Zawód sprzedawcy nie jest łatwy, dyrektor na podstawie swoich doświadczeń podzielił się spostrzeżeniami o tym, co go motywuje do pracy - mówi Jolanta Jakóbczyk, dyrektor biura rozwoju zasobów ludzkich PKO Banku Polskiego.

W Szkole Głównej Handlowej pracownicy banku opowiadali, jak liczyć ryzyko.

Studenci mogli spotkać się i porozmawiać z pracownikami, każdy wykład był poprzedzony promocją. Towarzyszyły im akcje PR-owe, ustawiano namioty banku oraz stoiska rekrutacyjne, przy których pracownicy PKO BP odpowiadali na pytania i przekazywali informacje na temat ofert praktyk i staży.

Spotkania miały odpowiednią kampanię promocyjną, bank informował o nich na stronach internetowych, serwisach społecznościowych oraz przez uczelniane biura karier.

Studenci nie szukają pracy na uczelniach

Pracownicy PKO Banku Polskiego byli zaskoczeni, ponieważ na pierwsze spotkanie w Lublinie, gdzie na wydziale ekonomicznym UMCS zorganizowano wykład na temat innowacji w bankowości, przyszło mniej studentów niż oczekiwano. Bank przygotował dla nich sporo ofert, mimo to firmowe stoisko cieszyło się umiarkowanym zainteresowaniem.

- Zdziwiło nas to tym bardziej, że Lublin boryka się z niemałym bezrobociem, a my poza regularnymi placówkami, mamy tam call center oraz inne działy. Jest więc szansa na zatrudnienie dla absolwentów marketingu czy prawa. Wydawało nam się, że przygotowaliśmy bardzo atrakcyjną ofertę, studenci będą przychodzić do nas „drzwiami i oknami", a zainteresowanie było niewielkie - stwierdza Jolanta Jakóbczyk.

Okazało się, że studenci nie chcą przychodzić na wykłady organizowane przez pracodawców w szkołach wyższych.

- Studenci SGH powiedzieli nam wprost, że młodzi ludzie na uczelnie przychodzą po wiedzę, a nie szukać pracodawców. O wiele chętniej przyszliby na dzień otwarty zorganizowany w centrali banku - dodaje Jolanta Jakóbczyk.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA