Sphinx, praca: Jest problem z pozyskaniem pracowników. Nawet jeśli chce się płacić lepiej

• Trzy nowe restauracje Chłopskie Jadło i cztery nowe Sphinxy to plan rozbudowy sieci restauracji na kolejne miesiące.
• Sprzedaż w obu tych formatach przez ostatnie miesiące rosła.
• Rozwój trzeciego formatu – Wook – zaplanowany jest na przyszły rok.
• Sfinks ma ambitne plany ekspansji mimo trudnej sytuacji na rynku pracy.
• Dziś największa bolączką restauratorów jest brak pracowników – podkreśla prezes spółki.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Sphinx, praca: Jest problem z pozyskaniem pracowników. Nawet jeśli chce się płacić lepiej

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria/AT

17 sie 2016 10:43


– Jest za mało ludzi do pracy i trudno pozyskiwać nowych pracowników. Z tego powodu pojawia się presja płacowa, ale nie jest ona aż tak istotna w wielu miejscach w Polsce jak właśnie to, że nawet jeśli chce się płacić lepiej, to trudno znaleźć pracowników. To jest chyba dziś główna bolączka restauratorów – ocenia Sylwester Cacek, prezes zarządu Sfinks Polska.

Mimo to spółka planuje systematycznie otwierać nowe restauracje. W I półroczu, obejmującym okres od 1 grudnia 2015 do 31 maja 2016, sieć powiększyła się o osiem lokali, w tym m.in. przejęty warszawski pub Bolek, nowe restauracje Sphinx w Katowicach, Sopocie, Łodzi czy Wrocławiu oraz Chłopskie Jadło w Olsztynie.

– W tym roku mamy plany uruchomić jeszcze trzy Chłopskie Jadła, czyli mamy oszałamiający wzrost sieci o 30 proc. – mówi Sławomir Cacek. – Jeżeli chodzi o Sphinxy, to mamy zawarte już cztery umowy. Piąty Sphinx to będzie restauracja w Warszawie [w sąsiedztwie hotelu Marriott – red.], przerabiana ze zbyt dużego Wooka, co nie odpowiada tej koncepcji. Trwają kolejne negocjacje i myślę, że będzie więcej Sphinxów niż te umowy, które mamy zawarte.

Jak podkreśla, sprzedaż w restauracji Sphinx wzrosła w ostatnim półroczu o 8 proc., a w Chłopskim Jadle – o 9 proc. Sfinks Polska zarządza łącznie 113 restauracjami, w tym 98 to Sphinx, 11 – Chłopskie Jadło i trzy Wooki (dodatkowo pub Bolek).

– Jest za mało ludzi do pracy i trudno pozyskiwać nowych pracowników - mówi Sylwester Cacek (fot. P.Pawłowski/zelaznastudio.pl) – Jest za mało ludzi do pracy i trudno pozyskiwać nowych pracowników - mówi Sylwester Cacek (fot. P.Pawłowski/zelaznastudio.pl)

– Wook zostawiamy sobie już na przyszły rok na przystawkę. Mamy co prawda dużo prac przewidzianych, cała koncepcja jest w miarę dopracowana. Jeżeli uda się nam znaleźć pod Wooka odpowiedni lokal, to Shanghai Express pewnie przetestuje jeszcze jedną placówkę, żeby być pewnym możliwości rozwoju sieciowego tego konceptu – wyjaśnia Sylwester Cacek.

Przy wyborze nowych lokalizacji istotna jest relacja czynszu do spodziewanej sprzedaży. Nad innymi kosztami można bowiem zapanować operacyjnie, natomiast podpisanie umowy najmu lokalu jest zobowiązaniem na lata. Zły wybór pod tym względem miejsca usytuowania lokalu jest częstym powodem porażki w gastronomii. Kolejną kwestią jest takie dobranie lokalizacji, by restauracje wzajemnie nie odbierały sobie klientów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

yxyxy 2016-08-17 13:39:19

Nie napisaliście, jakie zarobki proponują. Wysoka pensja na pewno by zatrzymała pracowników na długo.

IMHO 2016-08-17 13:06:10

Za 1300 Euro na rękę mogę 8 godzin poobsługiwać kasę. Czekam na ofertę od Sphinx.

REKLAMA