Służba wojskowa 2016, komisja wojskowa: Młodzi ludzie nie boją się iść do wojska

• Przegląd sprawności mężczyzn rocznika 1997 dobiega półmetka.
• Nieobecni na kwalifikacji w większości byli usprawiedliwieni.
• Niespodziewana zmiana - od orzeczeń odwołują się uznani za niezdolnych do służby wojskowej, a nie jak dawniej najzdrowsi.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Służba wojskowa 2016, komisja wojskowa: Młodzi ludzie nie boją się iść do wojska

PODZIEL SIĘ


Autor: Włodzimierz Kaleta

www.portalsamorzadowy.pl

3 mar 2016 9:28


Trwająca od 1 lutego 2016 r. kwalifikacja wojskowa, która obejmie około 240 tys. osób, zbliża się do półmetka. Prowadzą ją wojewodowie przy współudziale szefów wojewódzkich sztabów wojskowych, wojskowych komendantów uzupełnień oraz starostów, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Stają przed nią mężczyźni urodzeni w 1997 roku. Do kwalifikacji mogą też stanąć osoby, które ukończyły 18 lat i ochotniczo zgłosiły się do pełnienia służby wojskowej.

Przed komisją kwalifikacyjną mogą także stawać kobiety urodzone w latach 1992-1997, które posiadają kwalifikacje przydatne do czynnej służby wojskowej, kończą w tym roku naukę w szkołach lub uczelniach medycznych i weterynaryjnych lub na takich kierunkach, jak: psychologia, farmacja, pielęgniarstwo.

Strachy nie na lachy

Najważniejsza refleksja z obecnej kwalifikacji, to zupełny inny, niż w roku ubiegłym stosunek młodych ludzi do tego obowiązku. Nie obawiają się, że kwalifikacja wojskowa to skryta forma mobilizacji i po powrocie do domu dostaną kwity powołania do wojska.

Czytaj też: Rezerwiści idą do wojska armia powoła nawet 36 tys.osób

– Przekonały ich argumenty członków komisji kwalifikacyjnej oraz wielu wojskowych, dementujące dość powszechne wówczas pogłoski, że wojsko prowadzi skryty nabór, aby zwiększyć siły zbrojne w związku z wojną na Ukrainie. Bywało, że na kwalifikacje z synem przychodziła matka wymuszając na nas zapewnienia, że jej syn nie pojedzie na Ukrainę walczyć z separatystami – przypomina Ryszard Nowak z Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych Powiatu Zachodnio Warszawskiego.

Bardzo dobra frekwencja

- Młodzi ludzie są obecnie racjonalni. Mamy dlatego tak wysokie stawiennictwo. W tym roku to 98 proc. ogółu stających do kwalifikacji. Nie zgłaszają się jedynie pojedyncze osoby, które wyjechały za granicę. Była za to dziewczyna, ochotniczka do służby wojskowej - mówi Jerzy Gzik, kierownik Oddziału Spraw Obronnych i Obrony Cywilnej w Wydziale Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa w Departamencie Prezydenta UM Łodzi. Dodaje, że choć uchylanie się od kwalifikacji także u nich jest rzadko notowane, to coraz częściej obywatele wzywani w sprawach wojskowych nie zgłaszają się. Tłumaczą, że z powodu nieotrzymania wezwania.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.