Sielanka programistów trwa, ale napływ pracowników z Azji lub Ukrainy może ją przerwać

Programiści to jedna z najbardziej wymagających grup zawodowych na rynku pracy. Stawiają warunki, bo mogą sobie na to pozwolić - są masowo poszukiwani nie tylko w Polsce, ale i za granicą.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Sielanka programistów trwa, ale napływ pracowników z Azji lub Ukrainy może ją przerwać

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

23 wrz 2014 9:17


- Zdarza się, że do jakiegoś projektu trudno znaleźć nie tylko osoby z dużym doświadczeniem, ale nawet początkujące czy średniozaawansowane - mówi dla "Pulsu Biznesu" Mikołaj Makowski z firmy doradczej Hays Poland.

Czytaj też: Jaworski: Polska powinna otworzyć się na emigrantów, szczególnie informatyków

Jak czytamy w "Pulsie Biznesu", programiści zazwyczaj mają do dyspozycji kilka ofert pracy i bardzo łatwo jest im zdecydować, która odpowiada im najbardziej. Oprócz takich benefitów jak prywatna opieka medyczna czy karta sportowa, które są już standardem w świecie IT, programiści zwracają również uwagę na sam proces rekrutacyjny - ile jest etapów, w jakim odstępie czasu, jak szybko kandydat otrzyma informację zwrotną, czy pracodawca jest elastyczny co do sposobów rekrutowania (np. przez Skype’a).

Czytaj też: Programiści wciąż najbardziej poszukiwani w branży IT

- Zbyt długa rekrutacja powoduje, że kandydat może nie dotrwać do końca i zaakceptować inną ofertę - ocenia na łamach "PB" Justyna Cichorz, starszy konsultant IT&Telecoms w Hays Poland.

Mała liczba kandydatów i ich wyśrubowane oczekiwania powodują z kolei, że zaostrza się konkurencja między firmami, które gotowe są spełniać również rosnące oczekiwania płacowe programistów.

- Takie są prawa rynku. Górną granicą zawsze jest stawka, którą ktoś będzie gotów zapłacić przy określonej podaży pracowników. Wynagrodzenia powinny jednak spaść, jeśli nastąpi napływ specjalistów z zagranicy, np. z Ukrainy i Azji - zapowiada ekspert Hays Poland.


Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

tyszanin 2014-09-23 17:15:08

Wbrew temu co sugeruje "ekspert" z Hays zarobki nie spadna przez imigrantow. Po co maja szukac pracy w Polsce skoro np. w Niemczech zarobia kilkakrotnie wiecej. Branza IT jest wzorowym przykladem jak powinien wygladac rynek pracy, ktory niestety jest zaburzony przez absurdalne regulacje i koszta pozaplacowe. Pozdrawiam!