Sektor energetyki atomowej potrzebuje tysiąca inżynierów. Na tym nie koniec

Brak rozwiniętego przemysłu atomowego powoduję lukę kadrową na lokalnym rynku. Ilu pracowników będzie potrzebnych do obsługi sektora i jak sprostać potrzebom pracodawców?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Sektor energetyki atomowej potrzebuje tysiąca inżynierów. Na tym nie koniec

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

26 paź 2015 20:25


Celem programu polskiej energetyki jądrowej jest uruchomienie pierwszej w kraju elektrowni jądrowej. Prace nad projektem rozpoczęły się już w roku 2009. Obecnie program znajduje się w fazie wykonania projektu technicznego oraz realizacji procedury pozyskania wymaganych prawem uzgodnień. I choć spekulacji na temat terminów uruchomienia bloków elektrowni jest wiele, pewnym pozostaje brak wykwalifikowanej kadry do podjęcia pracy w polskim sektorze energetyki jądrowej.

Czytaj też: Szpikowski: W Polsce brakuje 15 do 20 tys. inżynierów

- Do branży energetyki atomowej potrzeba już w tym momencie około tysiąca inżynierów oraz kolejne 2-3 tysiące pracowników innych specjalności – podaje Tomasz Szpikowski, prezes firmy Bergman Engineering. - Najbardziej poszukiwani są inżynierzy ds. szacowania rynku, analizy infrastruktury, optymalizacji procesów, a także logistyki. Przy budowie elektrowni wiele prac będzie wymagało zatrudnienia kontraktorów, którzy będą odpowiedzialni za nadzór poszczególnych odcinków robót. W prace konstrukcyjne będą angażowani specjaliści mający doświadczenie w budowie bloków energetycznych i infrastruktury dookoła samej elektrowni – dodaje Szpikowski.

Luka na rynku pracy

Pozyskanie na lokalnym rynku nowych pracowników może być wyzwaniem, ponieważ przemysł jądrowy w Polsce nie jest rozwinięty. Ministerstwo Gospodarki, odpowiedzialne za realizację programu polskiej energetyki jądrowej, sukcesywnie rozwija programy skierowane na edukowanie przyszłych inżynierów dla branży.

Na kilku polskich uczelniach już pojawiły się programy dedykowane kształceniu w tej dziedzinie. Studia podyplomowe  na kierunku energetyka jądrowa prowadzi Politechnika Warszawska. Podobne studia dostępne są także na Politechnice Wrocławskiej. Jednak już dziś firmy potrzebują narzędzi i programów zaangażowania najlepszych pracowników, ich szkolenia oraz motywowania do pozostania
w przedsiębiorstwie.

Kompetencje kadry inżynierskiej

Jedną z popularnych metod przekazywania pracownikowi nowych kompetencji jest tzw. „on job training”, czyli szkolenie środowiskowe przy wdrożeniu na miejscu pracy. W zupełniej nowej dla lokalnego rynku dziedzinie, jaką jest energetyka atomowa, niezbędnym może się okazać pozyskanie wiedzy od doświadczonych partnerów zagranicznych. Niemniej transfer doświadczenia wymaga stworzenia platformy umożliwiającej gromadzenie wypracowanych rozwiązań i łatwego dzielenia się pozyskaną wiedzą z kolejnymi członkami zespołu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

4 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Do Bezrobotnego 2015-10-28 17:29:33

Oferty dla energetyków z zakresu jądrówki były dostępne nie dalej, niż jakieś pół roku temu. Sprawdzaj na gkpge.pl/kariera/aktualne-oferty - nawet w tej chwili szukają specjalisty ds. zapobiegania awariom, przy czym jednym z wymogów jest znajomość ustawy "Prawo atomowe". Inna sprawa, że szukają kogoś z 5-letnim doświadczeniem, ale wiadomo, że ten punkt jest wszędzie dość płynny. Powodzenia.

Inzynier 2015-10-28 10:56:59

Kontraktor - szukam takiego słowa w języku słownika polskiego i szukam... I mimo że jestem inżynierem a nie polonista to staram się używać poprawnej polszczyzny, bez zbędnych, czasem źle w ogóle użytych makaronizmów. Wracając do tematu, wykształcony inżynier EJ, który zdobędzie doświadczenie za granicą (w Polsce na razie brak możliwości) będzie potrzebował niezwykle silnej zachęty, najpewniej finansowej, by powrócić i pracować przy budowie, czy już potem eksploatacji pierwszej EJ w Polsce.
A tak nota bene, to w jakim celu EJ potrzebuje tysięcy HR-owców?

Bezrobotny 2015-10-27 18:08:23

Jestem absolwentem (mgr inż.) Energetyki Jądrowej na wydziale MEiL na PW z 8 miesięcznym stażem w niemieckiej Arevie i od 2 miesięcy nie widziałem ani jednej oferty dla inżyniera energetyka jądrowego a szukam pracy (jakiejkolwiek) codziennie. Bujda i bajanie.

REKLAMA