Sadowski: są miejsca, gdzie bezrobocie nie istnieje

Młodzi ludzie nie mogą spać spokojnie, jeśli chodzi o pracę po studiach. Andrzej Sadowski z Centrum Adama Smitha uważa, że programy kształcenia są przestarzałe i nie odpowiadają na współczesne zapotrzebowanie pracodawców.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Sadowski: są miejsca, gdzie bezrobocie nie istnieje

PODZIEL SIĘ


Autor: Polskie Radio

4 sie 2014 17:04


Ekspert ma też zastrzeżenie do systemu edukacji w Polsce, z którego zniknęło praktycznie kształcenie zawodowe, przez co brakuje naszej gospodarce średniej kadry technicznej. Obecnie to są najbardziej poszukiwani ludzie, co ciężko będzie zrozumieć człowiekowi z wyższym wykształceniem politologicznym.

Czytaj też: Duże firmy płacą najlepiej. Połowa zatrudnionych zarabia ponad 4,7 tys. zł

Andrzej Sadowski zwraca uwagę, że są oczywiście miejsca w Polsce, gdzie zjawisko bezrobocia praktycznie nie istnieje. Tak na przykład jest w Warszawie, gdzie jest wielka kumulacja przemysłu i usług. Na prowincji jednak zdarzają się miejsca, gdzie bezrobocie przekracza 30 procent i tam młody człowiek po studiach raczej na pewno nie znajdzie pracy.

Z badań przedstawionych przez Forum Obywatelskiego rozwoju wynika, że w grupie wiekowej 25-29 lat tylko co dziesiąty człowiek z wyższym wykształceniem nie ma pracy. Jest też duża szansa, że jest to praca na etacie, gdyż z analizy wynika, że tylko co 5. człowiek po studiach pracuje na umowę śmieciową.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA