Rynek pracy jak gra w gorące krzesła: jak sobie w niej radzimy?

Szeroko komentowane w mediach wysokie bezrobocie zbiera plon w pogarszających się nastrojach Polaków – dowodzą tego najnowsze wyniki badań "Monitora Rynku Pracy" Instytutu Badawczego Randstad. Kto i czego boi się najbardziej?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rynek pracy jak gra w gorące krzesła: jak sobie w niej radzimy?

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

15 kwi 2013 13:34


Rosną nasze obawy o możliwość utrzymania zatrudnienia oraz słabnie przekonanie, że można znaleźć nową pracę. W tych warunkach dla wielu ludzi niezmiennie trwa walka o finansowy byt. Największy ciężar zmagań o zatrudnienie uderza w młodych, dla których nie istnieje różnica między pożądaną a jakąkolwiek pracą. To oni, najczęściej z konieczności zmieniają pracodawcę. Niełatwo jest też kobietom, które dodatkowo muszą zmagać się z otoczeniem zawodowym kulturowo wspierającym mężczyzn.

Na rynku pracy ruch przygasł

Jak wynika z danych najnowszego badania "Monitor Rynku Pracy" zrealizowanego przez instytut Randstad, w ostatnim półroczu 17 proc. badanych Polaków zmieniło pracodawcę. W długiej perspektywie czasowej wynik ten oznacza, że dotychczasowy trend dość wysokiej rotacji pracowników pomiędzy miejscami pracy w osłabł. Choć obecny poziom rotacji jest równy średniej dla badanych krajów europejskich, to w tym samym czasie ten wskaźnik dla całego regionu subtelnie, jednak konsekwentnie wzrastał.

- Z danych "Monitora Rynku Pracy" wynika, że faktycznie dokonana zmiana pracy dotyczyła zdecydowanie częściej młodszych respondentów badania - niemal co trzeciego pracownika w wieku 18-24 lat oraz co piątego w wieku 25-34 lat. W gronie trzydziestokilkulatków odsetek ten wynosił tylko 11%. Najniższy poziom rotacji dotyczył najstarszych respondentów - tylko co dziesiątego z nich. Bardzo ważne jest też odnotowanie, że zwiększenie poziomu bezrobocia w ostatnich miesiącach oznacza, że nie wszyscy, którzy zatrudnienie stracili, na rynek pracy zdołali płynnie wrócić, co dodatkowo wpływa na obniżenie statystyk rotacji - mówi Agnieszka Bulik, członek zarządu agencji zatrudnienia Randstad.

Zmiana pracy... bo tak chciał pracodawca?

W okresie ostatniego kwartału dokonała się istotna roszada w zakresie głównych motywów dokonanych przez pracowników zmian miejsca pracy. Najważniejszy od ponad roku powód zmiany, czyli dążenie do poprawy warunków zatrudnienia zasadniczo stracił na znaczeniu (spadek z 46 proc. w listopadzie do 26 proc. w lutym). Obecnie, najczęstszą przyczyną zmuszającą badanych Polaków do poszukiwania nowej pracy były zmiany w strukturze firmy, a zatem czynnik zależny od woli pracodawcy. W takiej sytuacji był obecnie co trzeci respondent (31 proc.), a jeszcze pół roku temu dotykało to co jedynie piątego badanego (22 proc..

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA