Rekrutacja w siedzibie firmy przy szklance wody? A gdyby tak wyjść w teren?

Rozdzielnica napięć, targi branżowe, hala produkcyjna, kawiarnia – to tylko niektóre z nietypowych miejsc rekrutacji. Skuteczniejsze jest sprawdzenie kandydata w nowym miejscu pracy czy formalne spotkanie w biurze?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rekrutacja w siedzibie firmy przy szklance wody? A gdyby tak wyjść w teren?

PODZIEL SIĘ


Autor: Joanna Oreł

18 sie 2014 6:28


Pracodawcy coraz częściej decydują się na przeprowadzanie procesu rekrutacyjnego poza biurem. Przetestowanie potencjalnego pracownika w warunkach zbliżonych do przyszłej pracy może być bardziej miarodajne niż zwykła rozmowa rekrutacyjna w biurze.

– Najpopularniejszymi miejscami rozmowy są te, w których przyszły pracownik będzie pracował, czyli np. plac budowy, hala magazynowa. Nie mniej popularne są po prostu restauracje, gdzie można łatwo przetestować zachowanie przyszłego pracownika w miejscach publicznych – mówi Bartosz Kaczmarczyk, prezes spółki Loyd.

Czytaj też: Rekrutacja przy kotlecie

Mogą to też być miejsca nietypowe. Wszystko zależy od inwencji osoby przeprowadzającej rekrutację, np. na placu budowy można upozorować wypadek i zaobserwować reakcję przyszłego pracownika.

Rekrutacje w warunkach nieformalnych, poza biurem, mają sens, gdy dzięki temu rzeczywiście można dowiedzieć się czegoś więcej o przyszłym pracowniku. Miejsce, w którym przeprowadzane jest spotkanie, będzie odpowiednie do zweryfikowania umiejętności i doświadczenia kandydata. Nie ma więc sensu umawiać się w restauracji, gdy ta nie będzie związana w istotny sposób z przyszłymi obowiązkami pracownika. 

– Umówienie się na jedno ze spotkań rekrutacyjnych w restauracji z osobą, która być może za miesiąc będzie sprzedawała samochody za pół miliona, jest dobrym pomysłem, bo ktoś taki musi mieć klasę i umieć się zachować w podobnych okolicznościach – wyjaśnia Aneta Nowak, specjalista ds. rekrutacji Work Express. – Umiejętność prowadzenia kawiarnianego small talku jest obowiązkowa niemal dla każdego handlowca, jeśli może on w kawiarni spotkać swoich klientów.

Agencja ta prowadziła także m.in. rekrutację podczas targów motoryzacyjnych. Poszukiwano osób na stanowisko handlowca. W ten sposób od razu można było sprawdzić wiedzę kandydatów o sprawach rynkowych i przyjrzeć się ich obyciu w podobnych sytuacjach.

Czy to oznacza, że inżynier elektryk zostanie lepiej zweryfikowany przy rozdzielnicach napięć niż podczas rozmowy w biurze?

– Zgadzam się, że wielu „ścisłowców", na co dzień niezbyt wylewnych, na widok swojego przyszłego miejsca pracy zaczyna z pasją o niej opowiadać i prezentuje się znacznie korzystniej. Ponadto można w odpowiednim otoczeniu przeprowadzić szereg testów sprawdzających umiejętności, a to podstawa – uważa Aneta Nowak.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA