Rekrutacja, rynek pracy: Pracownik budowlany chce już 4 tys. zł na rękę. "To, co się dzieje, jest nieetyczne"

• Prawie co trzeci pracodawca planuje powiększyć personel jeszcze w tym roku.
• Rekrutacje utrudnia fakt, że brakuje kandydatów na rynku pracy.
• Obecna sytuacja sprzyja presji płacowej i mocniejszej pozycji pracownika.
• Pracownicy są świadomi, że firmy mają kłopot z pozyskiwaniem nowych osób, dlatego stawiają wygórowane wymagania.

REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rekrutacja, rynek pracy: Pracownik budowlany chce już 4 tys. zł na rękę. "To, co się dzieje, jest nieetyczne"

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

13 wrz 2016 12:21


Z najnowszego  "Barometru Rynku Pracy" Work Service wynika, że blisko 30 proc. pracodawców planuje rozpoczynać rekrutacje jeszcze w 2016 roku. W głównej mierze będą one dotyczyć podstawowych stanowisk pracy, w takich sektorach jak usługi i produkcja.

Rekrutację utrudnia fakt, że brakuje kandydatów na rynku pracy. Z najnowszych danych GUS wynika, że już niemal 2,4 mln Polaków wyemigrowało z kraju, przy jednoczesnym najniższym od 25 lat poziomie bezrobocia. Sięga ono obecnie 8,6 proc., co oznacza, że 1 mln 361 tys. osób pozostaje bez pracy. Problem w tym, że większość (56 proc.) z nich to osoby pozostające bez zatrudnienia ponad 12 miesięcy. Oznacza to, że większość zarejestrowanych bezrobotnych stanowi grupa, którą trudno przywrócić na rynek pracy, a tym bardziej zaangażować do bieżących projektów w firmach.

Rynek pracownika pełną parą

Jak zauważa Jacek Męcina, ekspert Konfederacji Lewiatan, były wiceminister pracy, obecna sytuacja sprzyjać będzie wzrostowi presji płacowej, mocniejszej pozycji pracownika oraz stworzy szanse sięgnięcia po dotychczas niewykorzystane osoby.

Czytaj też: Ciemna strona rynku pracownika. Specjaliści i menedżerowie nie szanują rekruterów?

- Ze względu na brak rąk do pracy pracodawcy są bardziej skłonni do zatrudnienia osób długotrwale bezrobotnych, nawet z niepełnymi kwalifikacjami, są bardziej otwarci na zatrudnianie absolwentów, osób starszych, niepełnosprawnych – mówi Męcina.

Problem z pozyskaniem pracowników obserwują także HR-owcy. - Jeden z klientów z branży produkcyjnej zgłosił się do nas z prośbą o podesłanie 20-30 pracowników. Miał podpisane zlecenia, ale nie miał ludzi, którzy mogliby je zrealizować – hala stała pusta. Zapytał mnie nawet, ile musi zapłacić, by kandydaci podjęli u niego pracę, bo on próbował już wszystkiego – mówi Liliana Swoboda, właściciel Lepsza Praca, portalu lepszapraca.eu.

Zauważalna jest również mocna pozycja pracowników. - Zdarza się - i to nierzadko - że kandydat, którego próbujemy umawiać na rozmowę kwalifikacyjną z naszym klientem, ma podpisaną umowę przedwstępną z innym pracodawcą. Za dwa dni ma rozpocząć nową pracę, a mimo to szuka większych możliwości finansowych. To niedopuszczalne – wyjaśnia Swoboda.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

56 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

. 2016-10-24 00:27:18

Czyli jeśli pracodawca powiedział mi wprost "zasługujesz na podwyżkę ale ci jej nie dam"(stawka 8/h), więc odeszłam to jestem niesamowicie nieetycznym człowiekiem?

Programista studiujący prawo. 2016-10-23 22:10:06

Serwis laptopów renomowanego producenta, Stawka 5zł/ sztukę, przy czym firma otrzymuje ok 100zł/ sztukę. Bez podstawy, umowy, i żadnych dodatków czy świadczeń. Narzędzia kupujesz sobie sam. Nie wyrobisz się w 36h z naprawą = pracujesz za darmo. Sprzęt wróci do serwisu w ciągu 14 dni = pracujesz za darmo. I nie ważne, że usterka może nie być związana z poprzednią naprawą.
Kolejne.
Dostawca pieczywa w piekarni.
Pracujesz od 20:00-7:00.
Praca 6 dni w tygodniu. W dni świąteczne pracujesz nawet po 15h.
Flota składająca się z kilkunastoletniego szrotu.
Ale przypadkiem urwij lusterko podczas kursu, to kierownik każe Ci na własny koszt nabyć nowe.
Kolejne.
Serwis samochodowy.
Praca 7:00-19:00. Również w święta bo wtedy najwięcej zleceń.
Każą ciąć koszty na max. Jeżeli na czymś można było jeszcze uciąć, to odejmują to z wypłaty.
W zimę jedyne ogrzewanie to to, co podczas jazdy testowej nagrzejesz sobie w aucie klienta.
Kolejne.
Doradca klienta w sklepie RTV.
Podstawa + prowizje płacone, za sprzedaż klientom powystawowego śmiecia, bądź leżaków magazynowych. Towar popularny w ogóle nie jest brany pod uwagę do prowizji. Jeżeli nie wyrobi się minimalnej płacy miesięcznej, wizyta u kierownika na dywaniku. 3 wizyty i wylatujesz.
To jest za to etyczne podejście?
Opisałem doświadczenia na rynku pracy raptem jednej osoby. Można stracić wiarę w uczciwą pracę w tym kraju. Nie dziwi mnie, że sporo obywateli postanawia wyjechać poza granice. Ale kiedy sytuacja się odwraca, i to pracownik ma coś wiecej do powiedzenia, to się robi z tego aferę, że tak nie wypada.

Renee 2016-10-23 22:05:24

Nie, nikt tu nie cierpi na brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nikt też nie ma zaników pamięci. Jest takie przysłowie: "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Jeżeli przez lata wykorzystywało się pracowników strasząc bezrobociem ("mamy 20 takich na twoje miejsce"), to nie można się dziwić, że kiedy bezrobocie spada, trend pozostaje, tylko odwrócony. Takie prawa fizyki, nie ma się co obrażać.

REKLAMA