Rekrutacja i mowa ciała: Co konkretnie może zdyskwalifikować?

Imponujący życiorys i list motywacyjny sprawią, że kandydat otrzyma zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Ten trud zniweczyć może jednak nieodpowiedni język ciała. Zachowanie podczas spotkania rekrutacyjnego jest równie istotne jak to, co kandydat mówi.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rekrutacja i mowa ciała: Co konkretnie może zdyskwalifikować?

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

10 maj 2016 7:02


Jak cię widzą, tak cię piszą. To powiedzenie sprawdza się w przypadku rozmów kwalifikacyjnych w 100 proc., zwłaszcza że pierwsze wrażenie robi się tylko raz i bardzo szybko – od 9 do 30 sekund. Co ważne, nie zależy ono jedynie od stroju.

– Na to, jak odbierają nas inni, w 55 proc. wpływa mowa ciała – to, jak chodzimy, jak gestykulujemy, kiedy mówimy, jak podajemy rękę – mówi Dorota Stasikowska-Woźniak, dyrektora Dress For Success.

– Człowiek może odpowiednio wcześniej zaplanować i przemyśleć to, co powie. Dużo trudniej zaprogramować naszą gestykulację, a tym bardziej mimikę. Właśnie one zdradzają, co tak naprawdę chodzi nam po głowie. Świadomość tego może bardzo się przydać w życiu osobistym i zawodowym – sądzi Paweł Rusek z portalu MediaCV.pl.

Najczęstsze błędy kandydatów

Jakie błędy kandydaci popełniają najczęściej? Rekruterzy wskazują, że najważniejszy jest kontakt wzrokowy. Z badania przeprowadzonego przez Harris Poll w imieniu CareerBuilder wynika, że aż dwie trzecie HR-owców dyskwalifikuje osoby, które nie skupiają się na rozmówcy, a wzrok wbijają w ziemię.

– Bardziej wiarygodny jest kandydat, który kontakt wzrokowy utrzymuje, bądź nie, w zależności od kontekstu sytuacji. Spojrzenie powinno być kilkusekundowe i naturalne, wspomagające rozmowę – wyjaśnia Sylwia Chwastyk-Kolasa, starszy konsultant ds. rekrutacji w agencji zatrudnienia Manpower. – Z drugiej strony wpatrywanie się w jeden punkt na podłodze, gdy w rozmowie poruszane są ważne kwestie, może świadczyć o braku pewności siebie, zagubieniu lub też niezainteresowaniu rozmową – dodaje.

Kolejnym błędem popełnianym przez kandydatów jest brak uśmiechu. 39 proc. rekruterów nie zatrudniłoby osoby, która się nie uśmiecha. HR-owcy nie pochwalają również bawienia się czymś, co leży na stole (33 proc.) oraz wiercenia się na krześle (30 proc.). Według ekspertów zabawa długopisem czy nerwowe ruchy dłońmi oraz gwałtowne i częste zmiany pozycji świadczą o zniecierpliwieniu i braku zainteresowania ze strony rekrutowanej osoby.

Trzech na dziesięciu HR-owców zniechęca do kandydata jego zła postawa. – Osoba pewna siebie powinna mieć wyprostowaną sylwetkę, otwarte gesty oraz patrzeć wprost w oczy rozmówcy. Niedopuszczalna jest zamknięta postawa czy nerwowe zachowanie, ponieważ wpływa to negatywnie na jej wizerunek – ocenia Aneta Wabińska, doradca ds. wizerunku w biznesie.

29 proc. rekruterów nie lubi, gdy ich rozmówca krzyżuje ręce na piersiach, a 27 proc. nie odbiera pozytywnie zabawy włosami czy dotykania twarzy. Słaby uścisk dłoni uważa za błąd 21 proc. respondentów. Zbyt silny uścisk również nie jest mile widziany – 7 proc. rekruterów nie zatrudniłoby takiej osoby. Z kolei 11 proc. HR-owców nie toleruje nadmiernej gestykulacji.

* Badanie zostało przeprowadzone w USA wśród 2 595 HR-owców.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA