Ratownik wodny, praca: Ciężki, ale satysfakcjonujący sposób na życie

Lato to dla nich czas odpoczynku i dobrej zabawy. Dla ratowników to jednak okres najbardziej wytężonej pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ratownik wodny, praca: Ciężki, ale satysfakcjonujący sposób na życie

PODZIEL SIĘ


Autor: Newsrmtv.tv/AT

9 sie 2017 8:45


Każdego roku w okresie wakacyjnym do miejscowości wypoczynkowych przyjeżdżają setki tysięcy turystów. Lato to dla nich czas odpoczynku i dobrej zabawy, kiedy mogą poświęcić czas rodzinie i bliskim. Dla ratowników to jednak okres najbardziej wytężonej pracy – setek interwencji i akcji ratunkowych. Wielu tego typu sytuacji można byłoby uniknąć, uruchamiając wyobraźnię i zdrowy rozsądek.

– Przy wyborze kąpieliska należy zwracać uwagę na to, gdzie jest plaża strzeżona i ratownicy. To jest najważniejsze. Musimy bowiem pamiętać, że nie każdy pływak będzie nas w stanie uratować. Pamiętajmy o tym, że jeśli ratownik nas upomina to robi to dla naszego bezpieczeństwa. Ratownicy zwracają także uwagę na prewencję i profilaktykę. Jeśli widzą zagrożenie to na bieżąco o tym informują – mówi Arkadiusz Galiński, Instruktor Ratownictwa Wodnego MSWiA.

– Nie wchodzimy do wody po zmroku, po spożyciu obfitego posiłku czy alkoholu. Alkohol to główna przyczyna przykurczy, które mogą stać się bezpośrednią przyczyną utonięcia. Wystąpienie takich silnych przykurczy poszczególnych mięśni sprawia, że osobie pływającej trudno jest sobie z nimi poradzić. Po zmroku panuje całkowity zakaz kąpieli. Nie wchodzimy wtedy do wody, ponieważ nie wiemy gdzie wypłyniemy. Kiedy jest ciemno, ratownikom trudno jest także znaleźć tonącą osobę – podpowiada Bożena Ruszkowska, prezes WOPR w Elblągu.

Czytaj też: Ratowników wodnych za mało. Wspomogą ich policjanci i strażacy

Na morskich kąpieliskach pracują setki ratowników wodnych. To oni strzegą wczasowiczów podczas wypoczynku i są pierwszymi, którzy interweniują w razie zagrożenia. Wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę, by zapewnić bezpieczeństwo osobom pływającym lub uprawiającym sporty wodne. Jak mówią sami ratownicy, opieka nad plażowiczami to nie jest zwykła praca, ale sposób na życie, przynoszący ogromną satysfakcję.

Jeśli widzimy, że ktoś potrzebuje naszej pomocy:

* Krzyczymy, że potrzebna jest pomoc.

* Wyznaczamy osobę w tłumie, która zadzwoni pod numer 112 lub 601 100 100, numer ratunkowy nad wodą.

* Przekazujemy informację gdzie się znajdujemy: przy którym wejściu, na jakiej wysokości, charakterystyczne punkty.

* Przekazujemy informację o zaistniałym zagrożeniu: co się dzieje, ile osób jest zagrożonych.

* Rozglądamy się po okolicy, szukając w pobliżu koła ratunkowego, sprzętu wodnego.

* Alarmujemy plażowiczów, może wśród nich znajduję się osoba wykwalifikowana do udzielenia pomocy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

iko 2017-08-18 13:43:30

Słyszałem własnie że teraz łątwo się dostać ale nie po to robiłem ratownika żeby latem siędzieć w magazynie ale zimą kto wie :)

Sayid 2017-08-11 21:08:47

Ratek: Ratownicy pracują na umowy o zlecenie, a zatem zgodnie z ustawą stawka godzinowa wynosi minimum 13zł brutto. Student lub uczeń otrzyma zatem za 8h dyżuru do ręki 85,28zł (18% podatku) co oznacza, że w ciągu miesiąca (praca 7 dni w tygodniu) otrzyma ok. 2700zł ponieważ w przypadku organizowania imprez godziny dyżuru mogą zostać wydłużone. Możliwe jest też negocjowanie z pracodawcą by np. pokrył część kosztów dojazdu.

Ratek 2017-08-10 00:45:55

No a ile można z tego wyciągnąć? Zawsze chciałem zrobić i nie wyszło. Teraz siedze w media expert, źle nie jest ale coś bym zmienił, a tu zawsze mogę wrócić bo jest zapotrzebowanie.