Prezes na bruku. Jak sobie radzi ze znalezieniem nowego zajęcia?

O ile pozbawiony pracy dyrektor nie zdecyduje się na założenie własnej firmy lub nie postanowi schować CV i spróbować prac dorywczych w londyńskich pubach, jest skazany na poszukiwanie stanowiska podobnego do tego, które właśnie traci. Problem w tym, że tych stanowisk jest na ogół nie tak wiele, co więcej, przeważnie są obsadzone...
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Prezes na bruku. Jak sobie radzi ze znalezieniem nowego zajęcia?

PODZIEL SIĘ


Autor: Paweł Gniazdowski

28 lut 2014 11:03


W czasach, kiedy pierwsze strony gazet zajmują informacje o masowych zwolnieniach, nikt przesadnie nie rozczula się nad sytuacją menedżerów wyższych szczebli, których stanowiska są również likwidowane w wyniku różnych procesów restrukturyzacyjnych.

Opinia publiczna wychodzi z założenia, że prezes czy dyrektor, który traci pracę na pewno "szybko sobie coś załatwi". Poza tym to zazwyczaj człowiek już majętny, często odchodzący z dobrą odprawą i nawet jeśli będzie musiał "trochę poszukać" to i tak da sobie radę.

Sami menedżerowie, a zwłaszcza osoby, które podejmują decyzje o likwidacji stanowisk menedżerskich zdają się podzielać ten pogląd. Poziom zarobków menedżerów wyższych szczebli jest rzeczywiście wyższy, czasem znacznie, od średniej krajowej.

Są to jednak często osoby obciążone również wysokimi, trudnymi do szybkiego zredukowania, kosztami stałymi. Ponadto mamy dane GUS-u wskazujące, że okres poszukiwania pracy na stanowiskach kierowniczych wynosił w Polsce w 2012 ponad 12 miesięcy (co wprawdzie koreluje z wysokością odpraw dla tych stanowisk, ale tylko w przypadku nielicznych, najbardziej hojnych firm).

Co więcej, od czasu do czasu pojawiają się artykuły i reportaże relacjonujące postawy menedżerów, którzy są na rynku już 2 lub 3 lata - w ostatnim okresie nie jest to zjawisko rzadkie.

Istotą problemu menedżera, który nagle znajduje się na rynku pracy jest skądinąd widoczny gołym okiem fakt, że stanowisk menedżerskich jest w gospodarce znacznie mniej niż stanowisk specjalistycznych i operacyjnych. W związku z tym jest większa konkurencja i okres poszukiwania nowej pracy naturalnie się wydłuża. Można zapytać, czemu zatem menedżerowie nie schowają swojej "dumy" i nie zaczną aplikować na stanowiska niższe, aby skrócić poszukiwania?

Odpowiedź jest prosta - nawet jeśli próbują, to szybko przestają, bo nie mają szans. Bardzo niewielu pracodawców zdecyduje się na zatrudnienie na stanowisku specjalistycznym osobę, która pełniła funkcje menedżerskie. Taki eksperyment zazwyczaj szybko kończy się niepowodzeniem.

Osoba, której doświadczenie zawodowe i dotychczasowa pozycja przewyższają oczekiwania często jest bardziej sfrustrowana niż zmotywowana, a jej przełożony, słusznie lub nie, obawia się konkurencji albo po prostu nie lubi czuć się ocenianym przez bardziej doświadczonego podwładnego.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Danka 2014-03-01 09:53:21

...bo to Polska właśnie.

REKLAMA