Prezes Antal International: Młodzi, obudźcie się!

- Nie macie kontroli nad gospodarką. Nie możecie zmusić pracodawcy, żeby Was zatrudnił od razu po studiach za wysoką stawkę oferując umowę na czas nieokreślony. Możecie narzekać na to i załamywać ręce i w wieku 30 lat żyć na łasce coraz starszych rodziców albo - pogodzić się z tym, w jakich czasach żyjecie. Zacisnąć zęby i iść nawet na bezpłatny staż - apeluje do młodych Artur Skiba, prezes Antal International, międzynarodowej firmy rekrutacyjnej.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Prezes Antal International: Młodzi, obudźcie się!

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

18 lis 2013 15:04


Apel prezesa, który ma już dość roszczeniowej postawy młodych, a także poszukiwania dla ich trudnej sytuacji na rynku pracy usprawiedliwień, ukazał się kilka dni temu na portalu gazetapraca.pl. Poniżej publikujemy go w całości...

Codziennie czytam w mediach o dziesiątkach przyczyn trudnej sytuacji na rynku pracy. Według szeregu ekspertów wpływają na nią zawirowania gospodarki światowej, błędne ustawy, mnożące się formy elastycznego zatrudnienia, popularnie - choć niefortunnie określane jako śmieciówki, nieefektywna edukacja wyższa, a nawet to jak działają przedszkola. Kto jest temu winien? Zły rząd, roszczeniowa młodzież, rozpieszczający rodzice, związki zawodowe z nierealistycznymi oczekiwaniami, pracodawcy z wygórowanymi wymaganiami - wymieniać mógłbym długo. Ale wolę odwrócić pytanie: gdzie inicjatywa i poczucie odpowiedzialności za sukces swój i firmy, w której się pracuje? Dlaczego takie podejście cechuje tylko nielicznych? Męczy mnie szukanie wszechobecnych usprawiedliwień dla braku przedsiębiorczości. Bo choć każdy z tych elementów wymaga dyskusji, starań o zbliżenie się do idealnego modelu i wypracowania dobrego kompromisu pomiędzy różnymi grupami społecznymi, często efekty teoretycznych rozważań oddalają nas od istoty rzeczy.

W swojej codziennej pracy spotykam setki kandydatów - świetnych, kompetentnych, osiągających sukces na rynku pracy. Coraz częściej obserwuję, że najwyższe stanowiska na skalę europejską obejmują właśnie Polacy. Trafnie zarządzają ogromnymi firmami, kierując nimi w Szwajcarii, Londynie, Czechach a także w Polsce. Co więcej, jeśli podczas rozmowy kwalifikacyjnej spotykam osobę, która miała gorsze szanse, pochodzi z małej miejscowości, a siedzi przede mną - wiem, że częściej okaże się lepszym specjalistą i menedżerem, niż ktoś kto miał "łatwą" ścieżkę. Ludzie sukcesu nie szukają usprawiedliwień, nie tłumaczą się, że na ich życie wpłynęła jakaś ustawa czy zły szef. Dobrzy ludzie przywołują te argumenty na poparcie swojej determinacji i umiejętności przezwyciężania przeszkód, dzięki którym mogli dojść do momentu w życiu, w którym znajdują się teraz. To właśnie determinacja i odpowiedzialność za siebie jest kluczem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

20 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

drHajss 2014-04-06 23:01:12

panu prezesowi spaczyła sie perspektywa, jak większości polityków. Warszawskie klimaty potrafią skutecznie oderwać od rzeczywistości w ujęciu całościowym. Zza biurka przy którym wygodny fotel w klimatyzowanym biurze a co miesiąc tłusta pensja na koncie, można sie nieco zmanierować i przestawić soczewki które niższych warstw materii nie dostrzegają. Pan prezes pisze;
C:gdzie inicjatywa i poczucie odpowiedzialności za sukces swój i firmy, w której się pracuje? -- polecam wnioski z badań konfederacji pracodawców chyba sprzed dwóch lat? , taka cecha jak inicjatywa nie jest pożądana przez polskich pracodawców + do tego trend edukacyjny; polskie uczelnie kształcą posłusznych, korpo niewolników - takie wnioski zbadań, temat na czasie. Pan prezes pisze C: Dlaczego takie podejście cechuje tylko nielicznych? -- ano może dlatego że widzieli jak inni na tym przegrywają, tracą? a może to kwestia samoświadomości i samooceny, wiary w siebie? a z tym problem mega bo inne badania mówią ze jesteśmy zakompleksionym narodem, relatywnie.
Pan prezes pisze: C Męczy mnie szukanie wszechobecnych usprawiedliwień dla braku przedsiębiorczości. -- jak pana prezesa meczy to niech zmieni zawód, bo jako prezes agencji HR o zasięgu międzynarodowym powinien czerpać radochę i napędzający satysfekszyn z poszukiwań odpowiedzi na takie trudne i złożone zjawiska, miast powielać teksty i opinie głoszone przez wiele źródeł. Gdzie głód ciekawości i pragnienie ogłoszenia światu ciekawych wyników tychże poszukiwań? Gdzie poczucie misji w tym arcyciekawym fachu? Dalej- kto miał uczyc tych ludzi przedsiębiorczości? edwar gier czy ekonom balcer? jaka przepaśc czasowa w treningu choćby pomiędzy kolegami z zachodu a krajowymi ? wiedza, możliwości, warsztat, doświadczenia, zaplecze, infrastruktura, mentalność, motywacja, sposób postrzegania, myślenia...cały ten kapitał i materiał... Uczymy sie panie prezesie, mozolnie, trudnie, z bagażem negatywnych nawyków i oporem obyczajowym społecznym mentalnym, powoli ale się uczymy, a rola takich prezesów to wspierać, promować mentoring, rozpalać i podsycać ten ogień, bez oceniania, bez cwaniaczenia, bez arogancji i cynizmu, Takie cechy jak przedsiębiorczość były tępione w Polsce ponad 50 lat, na zachodzie w tym samym czasie krzewione.
Jakoś przez 15 lat obserwowałem jak dostają potencjały w czosnek za przejawianie tego co wg pana dziś pożądane, Zmiany bardzo powoli postępują, środowisk pracy gdzie podatny grunt na te wspaniałości ludzkiego kapitału niewiele, ale powoli sie to zmienia, niestety sytuacja na rynku pracy mocno ogranicza te zmiany i potęguje patologie zawodowe. Rywalizacja w niezdrowym wydaniu, zawisc, luki kompetencyjne, priorytetem utrzymanie się w robocie kosztem rozwoju i podejmowania odważnych decyzji, tłumienie inicjatyw itp... materiał na książkę panie prezesie, może ja kiedyś napiszę.. ;) a teraz czas na sen. Pozdrowił

wacław 2014-04-04 18:21:59

co to za kosmita ??? ludzie zawsze mają kontrolę nad swoim życiem - i mogą np. WYJECHAĆ tam gdzie im zapłacą za pracę, nie muszą siedzieć na łasce rodziców ani wysłuchiwać prezesa idioty

Zenek 2014-04-04 11:25:59

no i właśnie większość młodzieży potrafi należycie pokierować swoją karierą wyjeżdżając za granicę. Nie okazuje postawy roszczeniowej wobec polskiego pracodawcy czy rządu, nie rozbija głową muru tylko pakuje walizki i jedzie tam gdzie jest potrzebna. Czy ot to chodzi panu specjaliście? Tylko zauważam że wielu pracodawców już się budzi z ręką w nocniku bezskutecznie poszukując fachowców, ale niestety ich jest w Polsce coraz mniej a ci co zostali za jałmużnę pracować nie będą. Takie prawa rynku.

REKLAMA