Pracownicy oświaty nie chcą się przekwalifikowywać

- Zwalniani pracownicy oświaty niechętnie przekwalifikowują się czy otwierają własne firmy - wynika z obserwacji pracowników urzędów i instytucji, które uczestniczą w projektach pomagających odchodzącym z zawodu nauczycielom.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownicy oświaty nie chcą się przekwalifikowywać

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

9 cze 2014 9:08


Nauczyciele i pracownicy oświaty (np. woźne czy kucharki) są zwalniani ze szkół - jak wyjaśnia na swoich stronach internetowych Ministerstwo Edukacji Narodowej - z powodu demografii i spadku liczby uczniów. Jak podaje MEN, by zminimalizować skutki zwolnień i wykorzystać potencjał zawodowy zwalnianych rząd wygenerował 100 mln zł z programu "Kapitał ludzki". Pieniądze te trafiły do województw, które wydają je albo za pośrednictwem urzędów (marszałkowskich czy pracy) albo za pośrednictwem firm, które wygrały konkursy na ich prowadzenie.

Ponieważ proces zwalniania nauczycieli trwa od kilku lat i na rynku pracy jest sporo bezrobotnych pracowników oświaty, wiadomo, że pieniędzy nie starczy dla wszystkich. Np. środki, które trafiły do woj. warmińsko-mazurskiego starczą dla 244 osób, tymczasem szacuje się, że pracę może w tym roku stracić w regionie 350 pracowników oświaty.

W Śląskiem zarejestrowanych jest 4 tys. bezrobotnych pracowników oświaty a program wsparcia obejmie zaledwie 250 bezrobotnych. Mimo to, może być problem z objęciem pomocą nawet tych małych grup zwolnionych.

Czytaj też: Opłaca się być nauczycielem. Na początku kariery dostają prawie 3 tys. zł

 

Z informacji zebranych w regionach wynika bowiem, że nauczyciele i inni zwalniani pracownicy oświaty nie są zbytnio zainteresowani ani sięganiem po wykrojone specjalnie dla nich pieniądze, ani zdobywaniem nowych zawodów.

"Jest to grupa przyzwyczajona do pewnego, nie 40-godzinnego, czasu pracy" - powiedziała rzeczniczka katowickiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy Paulina Cius. Jej zdanie podzielali inni urzędnicy.

W woj. warmińsko-mazurskim tak trudno było znaleźć pracowników oświaty chętnych do zmiany zawodu, że w ich poszukiwania włączyła się kuria biskupia. Poprosiła proboszczów, by informacje o możliwości zdobycia nowego zawodu czytali podczas ogłoszeń parafialnych. "Poprosiłem o to proboszczów kierując się troską o tych bezrobotnych ludzi, zwłaszcza w małych wiejskich środowiskach" - powiedział kanclerz archidiecezji warmińskiej ks. Tadeusz Marcinkowski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.