Praca dla studentów: "Kasa" i "zmywak" to jedyne propozycje?

Każda praca, obojętnie na jakich warunkach, niesie za sobą pewne korzyści, które są nieocenione przy dalszym rozwoju kompetencji, a co za tym idzie - kariery. I nie muszą to być przysłowiowe "kasa" czy "zmywak" w restauracji typu fast food.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Praca dla studentów: "Kasa" i "zmywak" to jedyne propozycje?

PODZIEL SIĘ


Autor: jo

23 gru 2014 11:24


- Na początku studiów zaczęłam pracę jako kelnerka. Pracowałam łącznie w sześciu różnych knajpach - eleganckie restauracje, pijalnie czekolady, sushi, lunch bary - opowiada Daria Trapszo, studentka Uniwersytetu Warszawskiego.

Czytaj też: Studenci chcieliby zarabiać nawet 4 tys. zł. Marzenie ściętej głowy

- Po doświadczeniach moich oraz moich współpracowników mogę stwierdzić na pewno jedno - praca w branży gastronomicznej jest ciężka. Wymaga dużej wytrzymałości fizycznej (często trwa po 10-14 godzin dziennie z krótką przerwą) oraz psychicznej (znoszenie uszczypliwych uwag klientów). Istnieją jednak i plusy - na początku studiów, kiedy nie ma się doświadczenia, można bez większych kwalifikacji znaleźć zatrudnienie - dodaje.

Według powszechnej opinii w światku akademickim, niezbyt pożądana forma zarabiania pieniędzy, to praca na takich stanowiskach jak: hostessa na promocjach w supermarkecie, wykładacz towarów (zwany dumnie merchandiserem), bileter w kinie, czy pomocnik w sklepie odzieżowym.

Ale i te prace pozwalają nie tylko zdobyć trochę gotówki, ale również nabyć pierwsze jakże cenne doświadczenia. Dzięki temu, nawet nieświadomie, osiąga się większą samodzielność, nowe umiejętności, można zweryfikować swoje oczekiwania i przekonać się na własnej skórze, jak naprawdę wygląda zatrudnienie na poszczególnych stanowiskach.

- Doświadczenie zawodowe nie tylko rozwija nas jako potencjalnych kandydatów - tłumaczy Rafał Mroziewski z Mondi Polska Agencja Pracy.

Czytaj też: Studenci uczą się zaocznie lub pracują dorywczo by móc opłacić studia

- Pozwala wypełnić konkretną treścią nasze CV, pokazać ewentualnemu pracodawcy niesłabnące zaangażowanie, aktywność oraz to, że w czasie studiów zdobywaliśmy nie tylko wiedzę teoretyczną, ale i umiejętności praktyczne. Nawet zatrudnienie na etacie, który nie odpowiada do końca naszym predyspozycjom i oczekiwaniom, wpłynie korzystnie na nasze szanse - dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.