Powołany zostanie p.o. stadniny w Janowie

• Jak poinformował minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, prezes stadniny w Janowie Podlaskim Marek Skomorowski oddał się w poniedziałek (4 kwietnia) do dyspozycji.
• Niezwłocznie będzie powołana osoba pełniąca obowiązki prezesa.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Powołany zostanie p.o. stadniny w Janowie

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

6 kwi 2016 8:57


Jurgiel tłumaczył, że Skoromowski oddał się do dyspozycji "w związku z nagonką medialną" - jak mówił - jego zdaniem "niezasadną". Dopytywany, jaki będzie los obecnego prezesa, odpowiedział: "Oddał się do dyspozycji. Co zrobimy - zobaczymy".

W poniedziałkowym (4 kwietnia) komunikacie resort rolnictwa informował z kolei, że według Krzysztofa Jurgiela zarząd stadniny w Janowie Podlaskim powinien zostać zmieniony; niezwłocznie powinien też zostać rozpisany konkurs na stanowiska w zarządzie spółki.

Minister pytany wieczorem w Polsat News jak rozumieć komunikat i jego słowa powiedział: "Wczoraj prezes poinformował, że podaje się do dyspozycji. Ja zaleciłem ogłoszenie konkursu i jednocześnie w najbliższym czasie, niezwłocznie, zostanie powołana osoba pełniąca obowiązki. Bo przecież ktoś musi stadniną zarządzać. To, że prezes po takiej nagonce medialnej nie chce bezpośrednio zarządzać - ma prawo, natomiast nie mogę zostawić stadniny bez opieki".

Stanowisko do dyspozycji rządu?

Minister potwierdził informacje podane przez "Rzeczpospolitą", która napisała, że w paszy podawanej koniom w Janowie znaleziono szkodliwe dla nich antybiotyki; podkreślił, że próbki paszy podawanej koniom zostały przekazane do badań. Dodał, że komunikat w tej sprawie powinna wydać prokuratura.

Zaznaczył, że "podtrzymuje zasadność" powołania Skomorowskiego na stanowisko prezesa stadniny, "jako fachowca". Pytany, czy prezes zna się na hodowli koni, Jurgiel zaznaczył, że skończył studia ekonomiczne i ma też wykształcenie rolnicze. Dodał, że sam ma pokrewne wykształcenie w zakresie rolnictwa.

Z kolei posłowie PO na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie zaapelowali, by na stanowisko szefa stadniny w Janowie Podlaskim przywrócić odwołanego w połowie lutego Marka Trelę.

Joanna Kluzik-Rostkowska przekonywała, że PiS-owi udało się w ciągu sześciu tygodni zniszczyć dorobek stadniny, której historia sięga 200 lat. "To jest swego rodzaju wyczyn. Jesteśmy przekonani, że jedyny sposób, w jaki można szybko i dobrze odbudować renomę tej stadniny, to jest powrót do przeszłości, czyli sytuacji, w której szefem stadniny jest Marek Trela" - mówiła posłanka.

Kluzik-Rostkowska skomentowała m.in. zapowiedź stworzenia rady ds. hodowli koni. "Wolałabym, żeby żadna rada nie powstawała, bo polskie konie arabskie radziły sobie bardzo dobrze. Obawiam się, że ta rada może uradzić pewne rzeczy, które będą tylko hodowli koni przeszkadzać, a nie służyć" - oceniła.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA