Ponad 40 osób straciło pracę w PZL Mielec

Zakłady PZL Mielec zwolniły ponad 40 osób. - To skutek przegranego przetargu na dostawę śmigłowców - twierdzi Marian Kokoszka, przewodniczący Solidarności w PZL Mielec.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Ponad 40 osób straciło pracę w PZL Mielec

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

27 maj 2015 13:24


Ponad 40 osób zwolniły zakłady PZL Mielec (Podkarpackie), w których produkowany jest m.in. helikopter Black Hawk. "Jestem pewien, że to skutek przegranego przetargu na dostawę śmigłowców" - powiedział przewodniczący Solidarności w PZL Mielec Marian Kokoszka.

Wynik przetargu na śmigłowce to zła decyzja

W kwietniu rząd poinformował, że w przetargu na śmigłowiec dla polskiego wojska do etapu testów wybrano maszynę oferowaną przez Airbus Helicopters - H225M (wcześniej znany jako Eurocopter EC725) Caracal. Odrzucono dwa inne śmigłowce - Black Hawk amerykańskiej korporacji Sikorsky i jej polskiego zakładu PZL Mielec oraz AW149 proponowany przez PZL-Świdnik i jego właściciela - grupę AgustaWestland.

Związkowiec podkreślił, że zwalniani pracownicy to osoby, które mogą skorzystać z innych świadczeń, m.in. emerytury lub renty. "Boję się jednak, że to dopiero początek ruchów kadrowych w naszej firmie. Zawsze mówiłem, że wynik przetargu na śmigłowce dla wojska to zła i szkodliwa decyzja nie tylko dla PZL Mielec, ale dla całej polskiej gospodarki" - dodał Kokoszka.

Zaznaczył, że w najbliższy poniedziałek odbędzie się spotkanie z przedstawicielami koncernu Sikorsky i wówczas związki zawodowe mają poznać kolejne decyzje zarządu. "Być może dowiemy się, jak głębokie będą zmiany kadrowe w zakładzie" - powiedział Kokoszka.

Szef Solidarności skrytykował pomysł utworzenie klastra lotniczego

Szef Solidarności w mieleckich zakładach lotniczych skrytykował również pomysł rządu na utworzenie nowego klastra lotniczego o nazwie Wyżyna Lotnicza. Powstać ma on na łuku Łódź, Radom i Dęblin, a zaczątkiem tego klastra ma być właśnie przetarg na śmigłowce. "To jest jakaś kpina i żart z poważnych spraw" - podkreślił związkowiec z PZL Mielec.

Przypomniał, że w Polsce istnieje już klaster lotniczy o nazwie Dolina Lotnicza, który skupia ponad 90 proc. tej branży. Stolicą klastra jest Rzeszów, a PZL Mielec jest znaczącym uczestnikiem tej organizacji.

Kokoszka zapowiedział, że związkowcy przyjadą protestować do Warszawy w dniu, kiedy odbyć ma się posiedzenie sejmowej Komisji Obrony Narodowej. "Powinno to być pod koniec maja lub na początku czerwca" - dodał.

Dyrektor ds. komunikacji w PZL Mielec Andrzej Talaga poinformował, że spółka nie komentuje sprawy zwolnień. Pytany czy mają one związek z przegranym przetargiem na śmigłowce dla wojska, odpisał, aby "samemu wyciągnąć wnioski".

PZL Mielec to największy w Polsce producent statków powietrznych; wytwarza m.in. helikopter Black Hawk. Należy do amerykańskiego koncernu Sikorsky. Zatrudnia ok. 2,2 tys. pracowników.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA