Polska nie jest rajem dla imigrantów. Trzeba to zmienić

Polska, jako miejsce, w którym obcokrajowcy szukają pracy, plasuje się (według tegorocznego raportu CEED) na 16. miejscu w Europie i 4. w regionie - za Czechami, Słowenią i Estonią.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Polska nie jest rajem dla imigrantów. Trzeba to zmienić

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl

6 cze 2015 16:09


Wśród państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej Polska jest krajem o najniższej obecności obcokrajowców - ledwie 0,15 proc. Mała liczba emigrantów powoduje, że nie mamy większego problemu z konfliktami na tle narodowościowym, napięciami etnicznymi, tendencjami separatystycznymi, ale eksperci alarmują: tendencje demograficzne wskazują, że w Polsce może zabraknąć wkrótce rąk do pracy (kłopot ten pogłębia emigracja).

6 mln osób zniknie z rynku pracy

Wedle prognoz GUS, liczba ludności w Polsce do 2020 r. zmniejszy się o ok. 2 mln. Na jednego emeryta pracuje dziś 3,9 osób. Za kilkanaście lat mają to być tylko dwie osoby - oto tykająca pod systemem emerytalnym bomba. W perspektywie 20-25 lat z rynku pracy może zniknąć ok. 6 mln osób.

Procesy demograficzne - spadek przyrostu naturalnego - bardzo trudno zmienić (zwłaszcza w krótkim czasie). Podobnie z redukcją liczby emigrantów, a zwłaszcza ze sprowokowaniem ich masowych powrotów - to wymaga wielostronnych wysiłków, a efekt - niepewny. Realną szansą na uśmierzenie demograficznych problemów Polski jest w tej sytuacji zwiększenie napływu imigrantów.

Mówiąc o imigrantach, mamy na myśli przede wszystkim przybyszy ze Wschodu, zwłaszcza Ukrainy. To plus, bo oba narody pochodzą z podobnych kręgów kulturowych, co zmniejsza zagrożenie napięciami etnicznymi i religijnymi, jak choćby przypadku mniejszości muzułmańskich w krajach zachodnich.

Polska potrzebuje imigrantów

Na razie nie mamy do czynienia z imigracyjną falą (choć sytuacja na Wschodzie każe brać pod uwagę i taki scenariusz), ale widać, że napływ cudzoziemców wzrasta. W zeszłym roku wydano 43,6 tys. zezwoleń na pobyt czasowy, co oznacza wzrost o 10 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim. 60 proc. pozwoleń dotyczy obywateli Ukrainy...

Pod względem liczby wiz dla obywateli krajów spoza UE Polska niespodziewanie znalazła się w czołówce. Jak wynika z danych Eurostatu, w 2013 r. wydała, zaraz po Wielkiej Brytanii, najwięcej pierwszych zezwoleń pobytowych w UE i wiz długoterminowych. Było ich prawie 274 tys. To szczypta optymizmu.

Polityka imigracyjna

Nadal jednak brakuje kompleksowej polityki imigracyjnej, choć widać, że administracja zaczyna się mierzyć z tym problemem. Od roku obowiązuje nowa, bardziej liberalna ustawa o cudzoziemcach (najważniejsze zmiany: wydłużenie okresu ważności zezwoleń na pobyt czasowy czy umożliwienie pobytu absolwentom polskich uczelni po zakończeniu studiów, w związku z poszukiwaniem pracy w Polsce). Także prezydent Bronisław Komorowski w swoim projekcie ustawy wspierającej innowacyjność zaproponował umiędzynarodowienie polskich uczelni, czyli szersze ich otwarcie na doktorantów z zagranicy.

Pierwsze jaskółki już są, ale wiosny jeszcze nie czynią. Tym bardziej że prawo to nie wszystko - polski rynek pracy musi być po prostu konkurencyjny, także pod względem płacowym. A to już dyskusja nie tylko o polityce imigracyjnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Niuniek Rasputin 2015-09-16 05:38:28

Kompletna Bzdura !!! Muzulmanie sie nie asymiluja.
Przyjecie fanatykow religijnych jest tragedia!

REKLAMA