Polacy na emigracji. Jeśli wrócą, to tylko w odwiedziny

Trwa wielka ucieczka Polaków z kraju za pracą. Zdecydowało się na nią 1,6 miliona osób – wynika z ostatnich danych GUS.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Polacy na emigracji. Jeśli wrócą, to tylko w odwiedziny

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

27 lis 2013 6:00


Z raportu agencji zatrudnienia ManpowerGroup „Mobilność zawodowa" widać, że wielu naszych rodaków decyduje się na emigrację zarobkową do innego państwa. Woli takie rozwiązanie niż przeprowadzkę w obrębie własnego kraju.

- Chęć wyjazdu najczęściej deklarują młodzi - mówi Katarzyna Daniek, ekspert ManpowerGroup.

I choć wydawać by się mogło, że emigracyjna fala w końcu osłabnie, eksperci przewidują, że decydujących się na wyjazd za granicę Polaków wcale nie ubędzie. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Work Service, co trzeci czynny zawodowo Polak jest gotowy wyjechać z kraju. Co gorsze - niektórzy z nich już w ogóle nie wrócą.

Nowy kraj, nowe życie

Najtrudniej będzie liczyć na powrót do kraju ludzi młodych, bo właśnie oni coraz częściej za granicą decydują się na potomstwo. - Ten moment to w życiu niemal każdego emigranta rzucenie kotwicy - mówi Artur Ragan, ekspert Work Express. - Moim zdaniem 90 proc. tych, którzy zostali rodzicami na Wyspach, w Niemczech czy Holandii, już nie wróci do kraju - dodaje.

Bo i po co mają rezygnować z wyższego poziomu życia, większej stabilizacji materialnej? Koncentrują się na dorabianiu się, chowając do kieszeni ambicje. - W efekcie za kilka lat będą mieli poczucie wyobcowania i - jeśli będą nadal wykonywali to samo zajęcie - pewnej stagnacji - zauważa Artur Ragan.

Jednak coś za coś. Rekompensatą ma być poczucie bezpieczeństwa i zgromadzone oszczędności, a także myśl, że w Polsce wcale nie byłoby im lepiej.

- Większość krajów starej piętnastki ma coraz lepsze wyniki gospodarcze i coraz większy popyt wewnętrzny, a u nas - mimo rosnącego PKB - żyje się coraz trudniej - podkreśla Ragan.

Poszukiwany, poszukiwana

- Podjęciu decyzji o wyjeździe sprzyja także ogólna niestabilność zatrudnienia, która często dotyka nisko wykwalifikowanych pracowników - twierdzi Tomasz Hanczarek, prezes Work Service. Tymczasem w całej Europie poszukuje się pracowników fizycznych w sektorach budowlanym, produkcyjnym, a także usługowym.

Zdaniem Artura Ragana specyfiką krajów starej Unii jest również spore zapotrzebowanie na tradycyjne zawody rzemieślnicze, których tam już się właściwie nikt nie uczy, a we wschodniej i centralnej Europie ciągle jeszcze da się znaleźć dobrego stolarza czy murarza.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.