Pieniądze motywują. Czy jednak są konieczne, by zachęcić do rekomendacji wewnętrznych?

Program poleceń jest korzystny dla firmy, natomiast nagrody finansowe pomagają w zaangażowaniu pracowników. Pytanie tylko, czy są niezbędne?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pieniądze motywują. Czy jednak są konieczne, by zachęcić do rekomendacji wewnętrznych?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

27 cze 2014 6:00


86 proc. uczestników badania "Social Recruiting Survey" z 2011 r. stwierdziło, że rekomendacje pracownicze były najlepszym sposobem na to, aby znaleźć kandydatów na specjalistyczne stanowiska. Dlaczego?

Kandydat z polecenia ma odpowiednie kwalifikacje, a także pasuje do kultury organizacyjnej firmy – pracownik polecający dobrze wie, jakich osób poszukuje jego firma. Dodatkowo zmniejsza się czas wdrożenia nowego członka załogi dzięki pomocy kolegi czy koleżanki podczas pierwszych dni w pracy. Pracodawca zyskuje również na czasie i mniejszych kosztach procesu rekrutacyjnego.

– Z naszych doświadczeń wynika, że ludzie zatrudnieni z polecenia są w większym stopniu dopasowani do organizacji. Warto także zwrócić uwagę, że pracownik, który polecił kandydata czuje się na niego odpowiedzialny i pomaga mu w zaadoptowaniu się, interesuje się jego rozwojem, chętnie z nim współpracuje – mówi Adela Szemczak, młodszy partner biznesowy HR w ING Życie.

Arkadiusz Gasperczyk, dyrektor HR w Lingaro, dodaje, że podczas zewnętrznej rekrutacji na sukcesie zależy tylko jednej osobie – tej, która przychodzi do firmy. Natomiast w przypadku kandydata z polecenia, zaangażowane są dwie osoby – osoba polecana i polecająca.

Firm, które korzystają z programu poleceń, jest coraz więcej. W jaki sposób zachęcić pracowników do udziału w rekomendacjach wewnętrznych? Okazuje się, że najbardziej powszechnym i skutecznym sposobem są pieniądze.

– W ING Życie kluczowy jest system premiowy. Za rekomendację pracownicy otrzymują gadżety firmowe, a także bonus finansowy. Nagroda wypłacana jest w dwóch transzach: pierwsza część w miesiącu, w którym polecony pracownik zostaje zatrudniony, a druga - po sześciu miesiącach pracy poleconego, pod warunkiem że chcemy z tą osobą nadal współpracować – komentuje Szemczak.

Również pracownicy Unilevera mają możliwość zarekomendowania znajomego, który spełnia określone oczekiwania. – Od pewnego czasu mamy również tzw. program poleceń pracowniczych i często korzystamy z tego rodzaju formy rekrutowania nowych pracowników. Kiedy nasi pracownicy polecą kogoś do pracy w naszej firmie, a ta osoba sprawdzi się i otrzyma przedłużenie umowy, mają możliwość otrzymania specjalnej premii - dodaje Agnieszka Górecka, kierownik ds. rekrutacji w Unileverze.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA