Pawełczyk-Maśluk, Orbis: Rynek pracownika to pozytywna zmiana. Jest szansą dla działów HR

- Na Węgrzech, w Czechach czy w Rumunii obserwuję dokładnie takie same mechanizmy jak w Polsce. W tych krajach mamy do czynienia z rynkiem pracownika i silną presją płacową. Wzrost liczby miejsc pracy nie idzie w parze ze wzrostem kandydatów. Pracodawcy będą więc zobligowani do poprawy ofert i warunków pracy. W długoterminowej perspektywie przyniesie to korzyści w postaci dobrych i stabilnych zespołów. Postrzegam to jako szansę dla działów HR - mówi Sylwia Pawełczyk-Maśluk, dyrektor ds. HR na region Europy Środkowo-Wschodniej w grupie Orbis.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pawełczyk-Maśluk, Orbis: Rynek pracownika to pozytywna zmiana. Jest szansą dla działów HR

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

17 paź 2016 10:35


Niedawno dołączyła Pani do zespołu grupy Orbis, obejmując stanowisko dyrektora ds. HR. Ma Pani jednak na swoim koncie wieloletnie doświadczenie w pracy na stanowisku dyrektora HR w firmie Inditex, która skupia takie marki jak Zara, Pull&Bear czy Massimo Dutti. Czy HR w tych dwóch branżach bardzo się od siebie różni?

Sylwia Pawełczyk-Maśluk, dyrektor ds. HR na region Europy Środkowo-Wschodniej w grupie Orbis: - Jeśli chodzi o pracę na stanowisku dyrektora HR to nie widzę wielu różnic. W obu branżach zadanie jest takie samo – trzeba wspierać biznes, dostarczając mu zaangażowanych i zmotywowanych ludzi z pasją.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku pracowników w obu sektorach – pojawiają się różnice i to dość istotne, chociażby jeśli chodzi o liczbę zawodów. W retailu mamy przede wszystkim sprzedawców. Nawet menedżerowie pełnią tę funkcję. W hotelach mamy większą różnorodność - lista profesji jest o wiele dłuższa. Zatrudniamy recepcjonistów, kucharzy, kelnerów, techników czy pracowników służby pięter. Rekrutacje i szkolenia musimy dopasować do poszczególnych grup.

Czym jeszcze różnią się wspomniane sektory?

- W retailu zdecydowana większość zatrudnionych osób to młodzi pasjonaci mody, którzy dopiero rozpoczynają karierę zawodową. Z kolei w Orbis – zwłaszcza w Polsce, gdzie historia grupy sięga blisko 100 lat – oprócz przedstawicieli młodego pokolenia, mamy osoby, które są z nami od dwudziestu, trzydziestu, a nawet czterdziestu lat. Ma to wpływ na wybór narzędzi i metod HR-owych. Musimy trafić w potrzeby wielu pokoleń oraz dopasować oferty rozwojowe i motywacyjne do poszczególnych pokoleń.

Co jest najtrudniejsze w zarządzaniu wielopokoleniowym?

- Największym wyzwaniem są odmienne oczekiwania poszczególnych pokoleń. Osoby, które są u końca swojej kariery, szukają zazwyczaj poczucia bezpieczeństwa i stabilności, z kolei osoby młode oczekują wyzwań oraz możliwości rozwoju. Jesteśmy tego świadomi, dlatego też wdrażamy projekty, które pozwolą spełnić oczekiwania zarówno starszych, jak i młodszych pracowników.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.