Ostatnie miesiące roku to najlepszy czas na rynku pracy

Ostatnie miesiące roku to czas podsumowań dla firm i najlepszy okres dla pracowników. To właśnie wtedy organizacje najczęściej finalizują procesy rekrutacyjne, a tempo ich prowadzenia znacząco przyspiesza.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ostatnie miesiące roku to najlepszy czas na rynku pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

11 gru 2015 9:13


Ożywienie na rynku pracy widać już od początku okresu jesiennego. Jednocześnie spada poziom bezrobocia - pod koniec października bieżącego roku osiągnęło stopień 9,6 proc., w porównaniu do sierpnia, kiedy miało ono wysokość 10,0 proc.

Jak twierdzą eksperci z zakresu doradztwa personalnego, to nie tylko zasługa lepszej koniunktury na rynku pracy i ożywienia gospodarczego, jakie obserwujemy od początku 2015 r. Końcówka roku należy bowiem do najbardziej intensywnych dla polskich przedsiębiorców.

– Ostatni kwartał roku to dla pracodawców okres mobilizacji po kilku luźniejszych miesiącach wakacyjnych, a zarazem koniec roku, kiedy przychodzi czas rozliczeń i zamykania projektów. To również okres, w którym firmy przygotowują się do nowych zadań i potrzebują dodatkowych pracowników – mówi Michał Lewandowski, prezes Diverse Consulting Group.

– W przypadku największych korporacji dochodzi również realizacja założonych budżetów. Wielu managerów decyduje się na wykorzystanie nadwyżek na zatrudnienie nowej osoby i rozwijanie kompetencji swojego działu, co będzie procentować w przyszłym roku – dodaje.

Kiedy najlepiej szukać pracy?

Większa aktywność firm to również dobra wiadomość dla osób poszukujących pracy. Jednak, jak zaznaczają eksperci, pracy najlepiej zacząć szukać wcześniej, już pod koniec wakacji. Wtedy pojawiają się pierwsze ogłoszenia.

– Aktywność firm rozpoczyna się wraz z początkiem jesieni. Widać to na przykładzie rosnącej liczby procesów rekrutacyjnych, które zlecają, ale również po szybkim czasie decyzji ws. zatrudnienia nowej osób. Wzrasta dynamika procesów rekrutacyjnych czyli szybsza decyzyjność oraz liczba stanowisk do obsadzenia – wyjaśnia Lewandowski.

– To wszystko sprawia, że procesy rekrutacyjne finalizowane są szybko, a te które trwają od dłuższego czasu, są domykane. W konsekwencji pozycja wyjściowa kandydata na pracownika jest zdecydowanie bardziej komfortowa – ze względu na zwiększony popyt ofert pracy, może on pozwolić sobie na zdecydowaną selekcję oraz odważniejsze negocjacje, np. w zakresie finansów czy dodatkowych przywilejów  – radzi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.