Oferty pracy w internecie nie zawsze są uczciwe

- CERT Polska ostrzega przed nieuczciwymi ofertami pracy rozsyłanymi przez pocztę elektroniczną do polskich użytkownik sieci. Wszystkie oferty zachęcają do podjęcia dodatkowej, wyjątkowo dobrze płatnej pracy dla rzekomo dużej, międzynarodowej korporacji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Oferty pracy w internecie nie zawsze są uczciwe

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

9 sty 2014 19:55


CERT Polska (z ang. Computer Emergency Response Team) jest zespołem powołanym do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo użytkowników lub instytucji w internecie. Działa od 1996 roku.

Jak powiedział Przemysław Jaroszewski z zespołu CERT Polska pierwsza w tym roku akcja rozsyłania nieuczciwych ofert trwa od kilku dni.

"Działania są wymierzone w Polaków, o czym świadczy np. użycie języka polskiego lub adresów poczty elektronicznej nawiązujących do polskich portali. Bywa, że podobne ogłoszenia pojawiają się także w uczelnianych biurach karier czy też na portalach zawierających oferty pracy, co może dodatkowo obniżyć czujność osób, które w porę nie zorientowały się o podejrzanym charakterze pracy" - podkreślił ekspert.

Jak rozpoznać podejrzane oferty? Jaroszewski tłumaczy, że e-maile rozsyłane są z wielu kont pocztowych, zazwyczaj podrobionych; często wykorzystywane są także konta w węgierskiej domenie internetowej, której końcówka to: hu. Oprócz przedstawienia oferty pracy, "zleceniodawcy" proszą w nich o wysłanie CV i kontakt na inny adres, podany w treści wiadomości m.in. avpoland.inc@mail.com, ax.department.europe@gmx.com, headhunter.corp@live.com, pl.holding@aol.com, elton@studio-pl.com.

"W samej ofercie przedstawione są zazwyczaj niewygórowane wymagania dotyczące kandydata np.: doświadczenie w pracy z gotówką, obsługa komputera, która w połączeniu z perspektywą świetnych zarobków bez wychodzenia z domu może skusić wiele osób do podjęcia się takiej pracy. Niektóre wiadomości prawie nie zawierają informacji o charakterze pracy, inne ukrywają rzeczywiste zajęcie pod opisem; monitorowania wpływów gotówkowych czy pilnowania harmonogramu płatności" - zaznaczył Jaroszewski.

Ekspert dodał, że zdarza się, iż po nawiązaniu kontaktu z przestępcami, ma miejsce dodatkowa weryfikacja ofiary, polegająca na prośbie o podanie np. numeru telefonu oraz adresu zamieszkania członka rodziny bądź przesłania zdjęcia lub skanu paszportu lub innego dokumentu tożsamości. Cały proceder może być też uwiarygodniony podpisaniem przesłanej elektronicznie umowy - w rzeczywistości z nieistniejącą firmą.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.