Nowe miejsca pracy, pokolenie Y: Szykuje się rewolucja?

• Zdaniem futurysty Thomasa Freya, ponad 2 miliardy miejsc pracy może zniknąć do 2030 roku. To 50 proc. obecnie istniejących na całym świecie.
• W ich miejsce na szczęście pojawią się nowe – takie, które na ten moment jeszcze nie istnieją.
• W ciągu najbliższych 5-10 lat seria technologicznych przełomów diametralnie zmieni nasze życie zawodowe.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nowe miejsca pracy, pokolenie Y: Szykuje się rewolucja?

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

1 wrz 2016 15:46


Zmiany możemy zawdzięczać obecnym i wkraczającym na rynek pracy przedstawicielom generacji Y i Z. To właśnie oni prowadzą foodtrucki, serwują hamburgery z kaszy jaglanej czy sprzedają wytworzone z poszanowaniem praw człowieka buty do biegania. Cenią indywidualizm, najchętniej pracują na własny rachunek, a jeżeli ktoś ich zatrudnia, chcą być partnerami, a nie podwładnymi.

Jak podaje raport "Future of Work", wydany po Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, pracownicy tej grupy wiekowej już teraz, a w przyszłości jeszcze bardziej, cenić będą work-life balance i elastyczne godziny pracy. To wymagająca klasa, która wkrótce zawładnie rynkiem pracy.

Osiem godzin za biurkiem – kto się na to godzi?

Praca projektowa, która w przyszłości nabierze jeszcze większego znaczenia, to praca nastawiona na efekty. Najlepiej szybkie. Wymagana jest specjalizacja, często bardzo wąska, co powoduje powstawanie zawodów, o których kilka lat temu nikt jeszcze nie słyszał. Stąd zapotrzebowanie na np. ekspertów zajmujących się tylko big data czy marketingiem on-line.

Przedstawiciele pokolenia Y i Z cenią indywidualizm, najchętniej pracują na własny rachunek, a jeżeli ktoś ich zatrudnia, chcą być partnerami, a nie podwładnymi. (Fot. mat. pras.) Przedstawiciele pokolenia Y i Z cenią indywidualizm, najchętniej pracują na własny rachunek, a jeżeli ktoś ich zatrudnia, chcą być partnerami, a nie podwładnymi. (Fot. mat. pras.)

Kogo będziemy poszukiwać w 2020 roku? Tego jeszcze nikt nie wie. Wzrastająca liczba specjalistów spowoduje jednak, zdaniem ekspertów World Economic Forum, znaczący spadek zatrudnienia w zawodach biurowych czy administracyjnych. Również dlatego, że część tych obowiązków zostanie w perspektywie nadchodzących lat zautomatyzowana i zrobotyzowana. To czynnik wzmacniający w młodych przekonanie o znaczeniu obrania drogi wyspecjalizowanej, czasem nawet niszowej, profesji.

Jeżeli pracodawca nie doceni ich umiejętności, nie zaoferuje odpowiedniej gratyfikacji finansowej czy komfortowego i nowoczesnego miejsca pracy, powiedzą: „Nie, dziękuję” i niewykluczone, że przeniosą się w odległe miejsce, żeby obowiązki wykonywać zdalnie, poddając je uprzednio selekcji. Taki komfort dotyczy jednak jedynie posiadaczy specjalistycznej wiedzy na poziomie eksperckim.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA