Nowe metody rekrutacyjne. Zwykła rozmowa kwalifikacyjna już nie wystarcza

Jeszcze kilka lat temu prawie każdy mógł z łatwością wyobrazić sobie scenariusz rozmowy kwalifikacyjnej, wytypować pytania i przygotować odpowiedzi. Dziś jednak coraz więcej firm decyduje się zaangażować profesjonalnego HR-owca, który może zaskoczyć nas szeregiem zadań, testów czy gier.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nowe metody rekrutacyjne. Zwykła rozmowa kwalifikacyjna już nie wystarcza

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

21 gru 2015 12:14


Gdzie widzi się pan za 10 lat? Jakie są pani największe wady i zalety? Co uważa pan za swój największy zawodowy sukces? – to standardowe pytania, których każdy z nas jeszcze do niedawna mógł się spodziewać podczas tradycyjnej rozmowy rekrutacyjnej.

Ten zestaw, a także udzielane przez kandydatów odpowiedzi stały się jednak na tyle przewidywalne, że rekruterzy praktycznie całkowicie z niego zrezygnowali. W zamian za to postawili na zupełnie nowe sposoby rekrutacji.

– Ta zmiana spowodowana jest nie tylko wyczerpaniem się starej formuły, ale i ewolucją relacji na rynku pracy. Dziś przedsiębiorca, który chce znaleźć specjalistę, nie może biernie czekać, aż ten przyśle mu CV. Musi aktywnie działać, a także zadbać o swój employer branding, aby odpowiednio zaprezentować firmę i zwrócić uwagę najcenniejszych kandydatów – mówi Agnieszka Szczypińska z agencji pośrednictwa pracy GP People.

Dlatego też obecnie przedsiębiorstwa coraz częściej powierzają szukanie nowych pracowników i nawiązywanie relacji z nimi profesjonalistom, a ci, aby znaleźć idealnego kandydata, podejmują nie tylko wieloetapowe, ale i wielokanałowe działania.

Rekrutacja przed rekrutacją

Często zanim jeszcze dojdzie do rozmowy kwalifikacyjnej, rekruterzy sami aktywnie poszukują kandydatów i to nie tylko przez zamieszczanie ogłoszeń, ale także poprzez tak zwany scouting. To znaczy, że starają się odnaleźć ich tam, gdzie spędzają oni swój wolny czas lub dotrzeć do nich w ich obecnym miejscu pracy.

Zbierają opinie o interesującym ich pracowniku, kontaktują się z nim udając potencjalnego klienta, przyjaźnie rozmawiają, obserwują, jak wykonuje on swoje obowiązki. Jeśli na tej podstawie stwierdzą, że zachowanie i cechy potencjalnego kandydata odpowiadają wymaganiom stawianym przez firmę, dla której działają, to praktycznie od ręki osoba taka zapraszana jest na rozmowę kwalifikacyjną, podczas której rekruter będzie starał się przekonać ją do zmiany miejsca zatrudnienia.

– Na podobnych zasadach działają również dziś poszukiwania pracownika w mediach społecznościowych. Bo to właśnie z nich rekruter może dowiedzieć się, w jakiej firmie pracujemy obecnie, a często nawet na jakim dokładnie stanowisku – mówi Agnieszka Szczypińska.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.