NIK ma uwagi do naboru w służbie zagranicznej

NIK oceniło pozytywnie system naboru i zarządzania służby zagranicznej w MSZ, wskazując jednak na nieprawidłowości w postaci zatrudniania na placówkach zagranicznych osób bez kwalifikacji i znajomości języków. MSZ odbiera zarzuty i twierdzi, że przy naborze kluczowe są kompetencje.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

NIK ma uwagi do naboru w służbie zagranicznej

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

13 cze 2014 18:22


NIK w kontroli systemu naboru i zarządzania zasobem kadrowym służby zagranicznej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych wykazała m.in., że w niektórych zagranicznych placówka zatrudniano część osób bez rozpisywania konkursu, bez odpowiednich kwalifikacji i znajomości języków obcych.

Według raportu 6 na 38 szczegółowo zbadanych stanowisk w służbie zagranicznej (15,8 proc.) obsadzonych zostało bez przeprowadzenia naborów przewidzianych ustawą o służbie cywilnej.

Jak podkreśla NIK, MSZ tłumaczyło się brakiem stosownych uregulowań w ustawie o służbie zagranicznej. Izba zwróciła uwagę, że przepisy tej ustawy odsyłają w sprawach w niej nieuregulowanych do ustawy o służbie cywilnej, a ta jasno wymaga trybu otwartego i konkurencyjnego naboru pracowników.

NIK zwróciło też uwagę, że minister nadając stopnie dyplomatyczne nadużywa trybu wyjątkowego. Zaznaczono, że w czasie objętym kontrolą prawie połowa (9 ze zbadanych 20 przypadków) nadana została w trybie szczególnym z pominięciem spełnienia wszystkich wymagań. W efekcie stopnie dyplomatyczne były nadawane osobom, które nie miały ukończonej aplikacji lub egzaminu dyplomatyczno-konsularnego czy też potwierdzonej znajomości co najmniej dwóch języków obcych - czytamy w raporcie.

Jak czytamy w raporcie z kontroli NIK "bez przeprowadzenia naboru zatrudniono w służbie zagranicznej m.in.: magistra socjologii z potwierdzoną znajomością jednego języka obcego, posiadającego doświadczenie w pracy jedynie na stanowiskach kelnerki i sprzedawcy; magistra politologii, bez potwierdzonej znajomości jakiegokolwiek języka, będącego prywatnym przedsiębiorcą oraz magistra wychowania plastycznego z potwierdzoną znajomością jednego języka obcego, będącego prywatnym przedsiębiorcą i dyrektorem kreatywnym w pracowni rzeźby i konserwacji obiektów zabytkowych.

Pomimo stwierdzenia tych nieprawidłowości NIK pozytywnie oceniło cały system naboru w MSZ.

Dyrektor biura prasowego MSZ Michał Safianik w rozmowie z PAP zapewnił, że nie ma możliwości, aby jakakolwiek osoba nieprzygotowana mogła wyjechać na placówkę dyplomatyczną. "Teza, że ważniejsze są znajomości, niż kompetencje jest tezą krzywdzącą" - zaznaczył Safianik

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.