Nietypowe pytania podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Można sobie z nimi poradzić

Podobno nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Jednak jak zareagować na specyficzne pytania o inne planety czy gangsterów zadawane przez rekruterów podczas rozmów kwalifikacyjnych?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Nietypowe pytania podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Można sobie z nimi poradzić

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

2 gru 2015 12:31


Niektóre z nietypowych pytań mogą być zabawne, jak np. “Jak rozwiązywałbyś problemy, gdybyś pochodził z Marsa?” (pytanie zadane podczas rekrutacji na stanowisko Senior Recruiting Manager w Amazonie).

Inne - dość skomplikowane, np. “Porwał cię rosyjski gangster. Umieszcza on w 6-komorowym bębenku rewolweru dwie kule, tak że znajdują się one w sąsiadujących komorach. Kręci bębenkiem, celuje w twoją głowę i naciska spust. Ciągle żyjesz. Teraz pyta cię, czy chcesz, żeby ponownie zakręcił bębenkiem i nacisnął spust, czy też wolisz, by ponownie nacisnął spust bez kręcenia bębenkiem. Jakie jest prawdopodobieństwo, że zostaniesz zastrzelony w każdej z tych dwóch opcji?" (takie pytanie padło podczas rekrutacji do działu marketingu w Facebooku).

Są też pytania po prostu dziwne, jak np. prośba o rozwinięcie skrótu, który nie istnieje.

Takie niestandardowe pytania wymagają od nas szybkiej reakcji i często intuicyjnego działania. Mają sprawdzić to, czy jesteśmy kreatywni, jak reagujemy w stresujących sytuacjach, co nas motywuje do działania, co jest dla nas istotne, i co najważniejsze - czy jesteśmy gotowi do działania bez przygotowania.

Skuteczna weryfikacja kompetencji?

Niestandardowe podejście do pytań zadawanych podczas rekrutacji narodziło się w tzw. Dolinie Krzemowej w północnej części Kalifornii, które od lat. 50 XX jest centrum amerykańskiego przemysłu tzw. nowych technologii (głównie przemysł komputerowy). Jednym z pierwszych pionierów był Steve Jobs. Znudzony podczas rekrutacji zaczynał udawać kurczaka i oczekiwał jak zachowa się potencjalny pracownik.

Przeglądając polskie fora branżowe, można odnieść wrażenie, że jak na razie jesteśmy negatywnie nastawieni do niestandardowych pytań podczas rozmów kwalifikacyjnych. Określane są one mianem amerykańskiej mody. Niektórzy mówią wprost, że zadawanie takich pytań świadczyć może jedynie o dobrym humorze i pomysłowości rekrutującego, a z pewnością nie pozwalają na dokonanie świadomej selekcji.

Są rekruterzy, którzy nie widzą ich sensu, inni mówią, że powodują one niepotrzebny stres. Podają też prosty sposób na uniknięcie odpowiedzi: uśmiech i pytanie w stylu "Ciekawi mnie w jaki sposób moja odpowiedź na to pytanie, pomoże pani/panu zweryfikować moje kompetencje w zakresie stanowiska, o które się ubiegam?".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA