Niebanalne sposoby na znalezienie cennego pracownika

Niektóre procesy rekrutacyjne spotykają się z ogromnym, ale czasem nietrafionym zainteresowaniem kandydatów. Dobrym przykładem jest stanowisko asystentki – większość osób jest przekonanych, że nie wymaga ono specjalnego przygotowania, idąc tropem: kawę umie zaparzyć każdy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Niebanalne sposoby na znalezienie cennego pracownika

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

19 sie 2013 21:46


Dlatego na takie ogłoszenie pracy spłynie na pewno mnóstwo aplikacji. Co jednak zrobić, aby pozyskać prawdziwych profesjonalistów i wzbudzić w nich zainteresowanie współpracą?

Słuchaj rekomendacji

Polecenia to popularny i często wykorzystywany sposób pozyskiwania nowych pracowników. Można iść jednak o krok dalej i uczynić z nich oficjalny sposób rekrutacji, na przykład nagradzając obecnych pracowników (niekoniecznie finansowo) za efektywne wsparcie w pozyskiwaniu kandydatów. Warto zauważyć, że korzystając z takiej pomocy, oszczędzamy czas i zasoby finansowe, a często zyskujemy coś oprócz kompetencji.

Jeśli otrzymujemy polecenie od osoby związanej z firmą, możemy mieć nadzieję, że osoba, która została polecona, wpisze się w kulturę firmy i dopasuje również pod względem osobowości. Trudno sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której ktoś poleca firmie potencjalnego pracownika, o którym wie, że będzie zupełnie niekompatybilny z resztą zespołu.

Niezwykłe formy komunikacji

Pracodawcy często oczekują od potencjalnych pracowników kreatywności i aktywności w zdobywaniu zainteresowania. Czas odwrócić sytuację i zaskoczyć kandydatów formą, w jakiej dotrze do nich wieść o poszukiwaniu pracownika. Zamiast ogłoszenia - może ciekawy mural w okolicy firmy, albo billboard sąsiadujący z największą konkurencją?

Innym ciekawym rozwiązaniem jest spot rekrutacyjny, niekoniecznie emitowany w telewizji, ale rozprzestrzeniany metodą wirusową (potencjał kanałów YouTube jest tu naprawdę olbrzymi). Nie ograniczajmy się do mediów społecznościowych, bo mimo powszechnego uwielbienia dla Internetu, większość potencjalnych kandydatów naprawdę (sic!) wychodzi z domu i mogą zauważyć nasze działania w przestrzeni miejskiej, a nie tylko wirtualnej.

Szukaj w nietypowych miejscach

Amerykański magazyn New York Times opisuje przypadek Quicken Loans (firmy stale obecnej na liście Forbes), która rekrutuje pracowników w... sklepach i restauracjach. W jaki sposób? (Niby) nic szczególnego - obecni pracownicy odwiedzają pobliskie miejsca, w których ruch jest duży i poszukują osób, które chcą rozmawiać o współpracy. Szefowie firmy wychodzą bowiem z założenia, że będą w stanie wyszkolić swoich pracowników pod każdym względem, ale nie nauczą ich motywacji, pozytywnego podejścia do życia i chęci do kontaktu z innymi ludźmi.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA