Niderlandzki, szwedzki i duński. Osoby znające te języki są poszukiwane na rynku pracy

0 0
Niderlandzki, szwedzki i duński. Osoby znające te języki są poszukiwane na rynku pracy
Znajomość języka angielskiego nie stanowi dziś gwarancji zatrudnienia. Jest to już traktowane jako standard na rynku pracy. (Fot. shutterstock)

• Na rynku pracy najczęściej poszukiwane są osoby znające rzadkie języki, takie jak niderlandzki, szwedzki lub duński.
• W najbliższych latach może także wzrosnąć zapotrzebowanie na pracowników posługujących się językiem chińskim.
• Osoby znające rzadkie języki mogą liczyć na dodatkową gratyfikację, która może stanowić nawet połowę podstawowego wynagrodzenia.

Według TNS Polska przynajmniej jednym językiem obcym posługuje się ponad jedna trzecia Polaków. 57 proc. z nich włada językiem angielskim, 38 proc. – niemieckim, a 34 proc. – rosyjskim. Tylko 15 proc. Polaków zna dwa języki obce.

– Obecnie kwalifikacje językowe są cenniejsze niż doświadczenie kandydata. Firmy stawiają na nauczenie, wyszkolenie osób pod kątem merytorycznym, natomiast pierwszym czynnikiem kwalifikującym daną osobę do pracy w większości procesów jest znajomość danego języka – mówi Anna Federowicz, team leader dywizji multijęzykowej w Grafton Recruitment.

Znajomość języka angielskiego nie stanowi dziś gwarancji zatrudnienia. Jest to już traktowane jako standard na rynku pracy. Pracodawcy poszukują osób posługujących się także innymi językami europejskimi, m.in. niemieckim, francuskim i hiszpańskim. Największe szanse na znalezienie wymarzonej pracy mają kandydaci znający rzadkie języki.

– Jednym z najbardziej popularnych języków jest język niderlandzki oraz duński. Myślę, że będzie także wzrastać zapotrzebowanie na osoby znające język norweskim czy czeskim – mówi Anna Federowicz.

Anna Federowicz, team leader dywizji multijęzykowej w Grafton Recruitment (Fot. Newseria)
Anna Federowicz, team leader dywizji multijęzykowej w Grafton Recruitment (Fot. Newseria)

Te trendy wśród pracodawców utrzymywać się będą jeszcze co najmniej przez rok. W ciągu dwóch, trzech lat może natomiast wzrosnąć zapotrzebowanie na osoby posługujące się językami azjatyckimi, które dziś cieszą się mniejszym zainteresowaniem wśród pracodawców. Trend rosnący dotyczyć ma zwłaszcza języka chińskiego. Osoby znające języki obce nie tylko mają większe szanse na znalezienie pracy. Po zatrudnieniu mogą też liczyć na szybszy awans oraz lepsze wynagrodzenie.

– Pracodawcy oferują bardzo często dodatki językowe. Jest to dodatkowa gratyfikacja dla danego pracownika za umiejętność językową. Często może ona stanowić nawet pół wynagrodzenia podstawowego. Najczęściej ta gratyfikacja dotyczy języka czeskiego, holenderskiego, norweskiego, szwedzkiego czy fińskiego – mówi Anna Federowicz.

Pracodawcy coraz chętniej wspierają też rozwój kompetencji językowych swoich podwładnych. Popularne staje się m.in. wysyłanie pracowników na zagraniczne kursy i szkolenia językowe.

SŁOWA KLUCZOWE

 

POLECAMY

KOMENTARZE (1)

  • znam duński, angielski (plynnie) rosyjski ... a pracy nie ma

POLECAMY

  • ZMIEŃ WIDOK:

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Rynek aptek Infodent24 House Market
    Portal Spożywczy Property Design Rynek Seniora Koszyk cenowy Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.