Na Pomorzu zaczyna brakować rąk do pracy

Od początku roku liczba bezrobotnych na Pomorzu spada. Przedsiębiorcy mają poważne problemy ze skompletowaniem pracowników i są skłonni przyjmować ludzi o zupełnie innym doświadczeniu i ich przekwalifikowywać.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Na Pomorzu zaczyna brakować rąk do pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JP

19 paź 2015 11:40


Na koniec września 2015 r. w powiatowych urzędach pracy zarejestrowanych było 77,6 tys. bezrobotnych - prawie 18 tys. mniej niż we wrześniu 2014 r. (ponad 22 proc.).

Wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku ds. rynku pracy, Michał Bruski dobrą sytuację na pomorskim rynku pracy tłumaczy przede wszystkim poprawą koniunktury gospodarczej i wzrostem liczby ofert.

- Realizowanych jest wiele inwestycji sektora prywatnego i publicznego, firmy rozbudowują swoją infrastrukturę, instalują nowe linie produkcyjne - argumentował

Ocenił, że wszelkie parametry i badania świadczą, że ten pozytywny trend na rynku pracy utrzyma się w najbliższych miesiącach. Zwrócił uwagę, że ofert pracy mają więcej nie tylko urzędy pracy, ale też serwisy internetowe i niepubliczne agencje zatrudnienia.

Zwraca uwagę, że na Pomorzu bardzo rozwijającym się obszarem rynku pracy jest branża BPO/SSC, czyli sektor outsourcingu usług biznesowych.

- Sektor jest charakterystyczny zwłaszcza dla Trójmiasta, gdzie bardzo dynamicznie powstaje wiele miejsc pracy biurowej, gdzie kluczowe są kompetencje językowe i informatyczne - dodał. Zaznaczył, że ta branża ma teraz tak ogromne potrzeby, że firmy są gotowe przyjmować ludzi o zupełnie innym doświadczeniu i ich przekwalifikowywać.

Spadek bezrobocia o 30 proc.

Burski podał, że w I półroczu 2015 r. liczba bezrobotnych najbardziej spadała nie w metropolii, ale w powiatach: kartuskim, starogardzkim i sztumskim, gdzie zmiana liczby bezrobotnych sięgała nawet 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.

W Pomorskiem największe zapotrzebowanie jest na specjalistów z obszaru IT (programistów, testerów) i pracowników z sektora stoczniowego.

Marcin Nowicki z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową w Gdańsku jest przekonany, że pozytywny trend na rynku pracy nie jest zmianą sezonową, a zmianą trwałą.

- To jest już pewien trend rozwojowy wynikający z tego, że polska gospodarka naprawdę od długiego czasu jest na ścieżce rozwojowej - tłumaczył.

Ocenił, że można też zauważyć wzrost jakości miejsc pracy. Zwrócił uwagę, że rośnie liczba wakatów, co może spowodować wzrost płac.

- Jeżeli przedsiębiorstwa nie będą w stanie wypełnić tych wakatów, będą musiały zwiększyć atrakcyjność tych miejsc pracy - wyjaśnił.

Zaczyna się rynek pracowników

Potwierdza to przedsiębiorca prowadzący dwa lokale gastronomiczne w Sopocie i w Gdańsku, Radomir Szumełda, który przyznał, że przed tegorocznym sezonem letnim, w maju miał bardzo poważne problemy ze skompletowaniem pracowników.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.