Młodzi Polacy nie mają kompleksów i są profesjonalni

Jak dyrektorzy personalni postrzegają współczesnych polskich pracowników? Jakie ich zdaniem mamy plusy, a jakie minusy? Jest pewne zaskoczenie...
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Młodzi Polacy nie mają kompleksów i są profesjonalni

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

14 lis 2013 6:00


Braki w umiejętnościach autoprezentacyjnych, mniejsza otwartość, pewność siebie, z drugiej strony zapał do pracy, solidne wykształcenie i dobra znajomość języków obcych. Tak dyrektorzy personalni postrzegają polskich pracowników.

Artur Miernik, dyrektor ds. zarządzania personelem w PKO Banku Polskim rekrutował pracowników na całym świecie. Zauważa duże różnice kulturowe.

- Mam na myśli umiejętności komunikowania się, budowania opowieści o sobie, tego, co się osiągnęło. Kandydaci z niektórych grup kulturowych bardzo dobrze stawiają tezę, udowadniają ją i potrafią w sposób zachęcający opowiedzieć o tym - wyjaśnia dyrektor ds. zarządzania personelem w PKO Bank Polski.

W opinii Miernika wyraźne różnice widać też w przygotowaniu do rozmowy oraz w umiejętnościach oceny sytuacji i tego, co dała ona danej osobie. Większość polskich kandydatów ma braki w umiejętnościach autoprezentacyjnych.

- Moim zdaniem nie jesteśmy tego uczeni i za to nagradzani w szkole, co widać w porównaniu z kandydatami z Zachodu Europy. Z kolei porównując nas do wschodnich sąsiadów, wypadamy zdecydowanie lepiej - dodaje Artur Miernik.

Jesteśmy też skromniejsi niż osoby w zachodnich kulturach, co czasem może być wadą przy procesie rekrutacyjnym.

Marzena Budziszewska-Pettyn, dyrektor personalny na Europę Środkowo-Wschodnią De Lage Landen, rekrutując pracowników, widzi różnice w podejściu do rynku pracy. Na tle innych narodów w tej części Europy Polacy bardzo szanują swoje stanowiska.

- Cały czas największe zdziwienie wywołuje we mnie Rosja, bo tam mamy ewidentnie rynek pracownika. Obowiązują bardzo krótkie, dwutygodniowe okresy wypowiedzenia, bardzo łatwo jest pozyskać pracownika do firmy, kusząc go wyższymi zarobkami - wyjaśnia Marzena Budziszewska-Pettyn.

Polscy kandydaci zdecydowanie mniej niż rosyjscy nastawieni są na czynniki ekonomiczne w pracy. Do tego cechują się dobrą znajomością języka angielskiego, są dobrze wykształceni.

Beata Bukowska, partner w firmie doradztwa personalnego Inwenta zauważa, że Polacy mają mniej pewności siebie niż ich koledzy na Zachodzie, są mniej gotowi na informację zwrotną od swojego szefa. Ich zachodni koledzy są zdecydowanie bardziej otwarci, częściej się uśmiechają, nie przyjmują argumentów personalnie, potrafią lepiej się zaprezentować. Zdaniem Bukowskiej przyczyna tych różnic może być bardzo prozaiczna i wynikać z różnic materialnych.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

haiitii 2013-11-17 13:56:14

słuszna uwaga! nie nauczono nas koncentrować się na problemie, niemal wszystko bierzemy do siebie, zbytnio się z tym utożsamiając, odnosimy personalnie a nie rzeczowo, ale ma to swoje źródło juz w szkole, przed laty, gdzie ciało pedagogiczne w swej ułomności wychowawczej karciło nas w rozmowie za proste uwagi i cały czas jechało z pozycji siły; w konfrontacji uczeń-nauczyciel mniej koncentrowano się na meritum a więcej na osobistych i emocjonalnych aspektach pani nauczycielki; "jak ty mówisz do mnie?/!!, co ty powiedziałeś, jak się odnosisz?, jestem nauczycielka, ja tu jestem ważniejsza od ciebie, jak śmiesz się odzywać, dyskutować...bla bla itp klimaty.... dalej, w domu podobnie i mamy efekt, uległość, poddaństwo, posłuszeństwo, emocjonalne dogadzanie innym zamiast rzeczowa partnerska rozmowa, więc uważamy ze na tym funkcjonowanie i komunikacja polega, więc np. taka uwage do naszej pracy odbieramy jak atak na nasza osobe... śmieszne i niedojrzałe zachowania ale jakże powszechne, warto nad tym popracować, bo to działa w dwie strony - adresat i nadawca ,

REKLAMA