Młodym najtrudniej odnaleźć się na rynku pracy. Dlaczego?

Na rynku pracy łatwiej jest się odnaleźć wykwalifikowanym osobom po trzydziestce. Bezrobocie bardziej zagraża zaś młodszym pracownikom, którzy mają większe trudności ze znalezieniem pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Młodym najtrudniej odnaleźć się na rynku pracy. Dlaczego?

PODZIEL SIĘ


Autor: Praca.pl

11 maj 2015 14:41


Z najnowszego badania Bilans Kapitału Ludzkiego wynika, że z problemami związanymi z zatrudnieniem boryka się 9% pracowników po trzydziestce. Wśród ich młodszych kolegów wskaźnik ten jest ponad dwukrotnie wyższy i wynosi 19%.

Przed trzydziestką jest najtrudniej

Okres przed ukończeniem 30 roku życia jest określany jako najtrudniejszy na rynku pracy. Wiąże się bowiem z większą niepewnością i brakiem oczekiwanej stabilizacji zawodowej. Eksperci zaznaczają, że jest to spowodowane zwłaszcza brakiem odpowiedniego doświadczenia zawodowego osób w tym przedziale wiekowym.

Czytaj też: Co jest najważniejsze dla młodych w pracy?

Najbardziej dotykają ich także skutki negatywnych zjawisk gospodarczych, np. recesji. Wówczas wspomniany brak doświadczenia czy rozwiniętych kontaktów zawodowych najbardziej doskwiera tym ludziom, którzy dopiero ukończyli naukę i zaczynają budować swoją karierę.

Studia nie gwarantują zatrudnienia

Na sytuację młodych ludzi na rynku pracy w największym stopniu wpływa poziom i profil posiadanego wykształcenia. Im lepsze kwalifikacje, tym łatwiej o dobrą posadę, ale same studia nie dają gwarancji sukcesu. Potrzebne jest też kształcenie się w odpowiednim kierunku. Spośród osób z wyższym wykształceniem najlepiej wiedzie się magistrom inżynierom (jedynie 6% bezrobotnych).

Czytaj też: Młodym po trzydziestce lepiej wiedzie się na rynku pracy

Nie bez znaczenia dla młodych pozostaje także miejsce zamieszkania. Największe szanse na pracę mają m.in. mieszkańcy województwa wielkopolskiego, mazowieckiego czy pomorskiego (13–16% bezrobotnych). Dużo ciężej jest w tzw. ścianie wschodniej: podkarpackim (28%), warmińsko-mazurskim (25%) oraz lubelskim (24%). Ta zależność dotyczy także pracowników po 30 roku życia.

Umowy śmieciowe nie są tak wielkim problemem

Co ciekawe, badanie BKL stwierdza, że problem zatrudniania osób młodych na umowy cywilnoprawne, określane często w mediach mianem „śmieciowych”, nie jest tak rozległy, jak mogłoby się wydawać. Nie jest to kluczowa i powszechna forma zatrudnienia w żadnej z badanych grup, a raczej stanowi uzupełnienie klasycznej umowy o pracę i wynika często ze specyfiki podejmowanego zajęcia, jak np. w przypadku wolnych zawodów. Poniżej trzydziestki na umowę cywilnoprawną zatrudnionych jest jedynie 7% pracowników, a etat ma aż 84%. Powyżej tej granicy odsetek „śmieciówek” spada do poziomu 3%.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.