Mimo bezrobocia popyt na kompetencje nie spotyka się z podażą

W warunkach wysokiego bezrobocia wiele firm ma trudności z pozyskaniem odpowiednich pracowników - uważa Natalia Pisarek, starszy konsultant w dziale human capital consulting Deloitte.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mimo bezrobocia popyt na kompetencje nie spotyka się z podażą

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

29 sie 2013 7:59


Zgadza się pani z tezą, że rekrutacja zewnętrzna jest przeszłością?

Natalia Pisarek, starszy konsultant w dziale human capital consulting Deloitte: Niezupełnie. Na pewno firmy nadal będą pozyskiwać pracowników spoza organizacji. Jednakże, jak wynika z badań, rośnie znaczenie rekrutacji wewnętrznej i rozwijania pracowników, którzy są już w organizacji.

Rekrutacja zewnętrzna charakteryzuje się tym, że szukamy pracownika o identycznym lub bardzo zbliżonym profilu. Musimy znaleźć osobę z tej samej branży, podobnego typu organizacji, stanowiska. Bardzo trudno jest wyszukać kogoś takiego, szczególnie w momencie, gdy gama stanowisk ulega rozszerzeniu. Dlatego często warto sprawdzić, czy w naszej organizacji nie ma osób o poszukiwanym profilu. One często nie są przygotowane w 100 proc. i muszą jeszcze czegoś się nauczyć, rozwinąć pewne kompetencje.

Część firm pozwala sprawdzić się swym pracownikom w innych działach.

Tak. Niektóre firmy idą dalej i wprowadzają program rotacji czasowej, czyli możliwość czasowej zmiany pracy na przykład dla pracowników, którzy sądzą, że lepiej sprawdzą się w innym dziale.

Rekrutacja wewnętrzna ma według mnie przyszłość, bo walka o najbardziej utalentowanych pracowników nasila się. Organizacje będą starały się zatrzymać osoby z największą wiedzą i potencjałem. To im starają się stworzyć atrakcyjne warunki rozwoju, wprowadzając programy rozwoju talentów lub plany retencyjne.

Czy rekrutacja wewnętrzna nie jest coraz częściej podyktowana kryzysem i coraz gorszą jakością osób, które przychodzą na rozmowy kwalifikacyjne?

Rzeczywiście jest grupa osób, które mają dość sztywne oczekiwania, na przykład umowę o pracę i gwarancję braku nadgodzin. Ale moim zdaniem nie jest to efekt kryzysu, zawsze znajdą się pracownicy, dla których praca jest odległą pozycją na liście priorytetów.

Mamy paradoks niedoboru mimo nadmiaru. W warunkach bezrobocia wiele firm ma trudności z pozyskaniem odpowiednich pracowników. Wynika to jednak nie z niższych kwalifikacji lub kompetencji osób pozostających bez pracy, ale z niedopasowania ich kompetencji do tego, czego firmy aktualnie szukają i potrzebują. Po prostu popyt na dane kwalifikacje i kompetencje nie spotyka się z podażą.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.