Michał Kot, Siemens: Łatwiej o inżyniera niż dobrze przygotowanego do zawodu sprzedawcę

- U nas sprzedawcy od dawna nie pracują w ściśle uregulowany sposób. Nikt nie zagląda im do kalendarza i nie sprawdza w jakich godzinach pracują. O ile osiągają dobre wyniki, które mierzymy na bieżąco, nie mamy nic przeciwko - mówi Michał Kot, dyrektor sprzedaży branż przemysłowych w Siemens.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Michał Kot, Siemens: Łatwiej o inżyniera niż dobrze przygotowanego do zawodu sprzedawcę

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

5 lip 2017 6:00


Rynek pracownika jest obecny niemal we wszystkich branżach. Jak bardzo deficyt pracowniczy jest odczuwalny w państwa branży?

Michał Kot, dyrektor sprzedaży branż przemysłowych w Siemens: Patrząc na całą branżę widzimy, że rośnie zapotrzebowanie na inżynierów. Kilka miesięcy temu przeprowadziliśmy badanie „Smart Industry Polska 2017”, w którym sprawdziliśmy przystosowanie polskich przedsiębiorców do innowacyjnego rynku opartego o industry 4.0. Zapytaliśmy respondentów o bariery wzrostu firmy. 34 proc. z nich wskazało niedobory kadrowe. Brakuje przede wszystkim pracowników technicznych, czyli absolwentów szkół zawodowych (jedna trzecia wskazań) oraz inżynierów (26 proc. wskazań).

Jak Siemens radzi sobie z tą sytuacją?

- Naszym zdaniem państwo powinno postawić na kształcenie dualne na uczelniach wyższych. Przyniesie to korzyści całemu sektorowi przemysłowemu w Polsce, zatrudniającemu absolwentów szkół technicznych. Ten rodzaj kształcenia nastawiony jest na pozyskiwanie nowych pracowników poprzez staże, praktyki czy konkursy dedykowane dla studentów.

Siemens wypracował własne autorskie programy, ale postawiliśmy pójść o krok dalej i wdrożyć dualne nauczanie systemowo. W tym celu wykorzystaliśmy metodologię działania naszego koncernu w Niemczech. Siemens jakiś czas temu powołał w Berlinie Centrum Edukacji Mechatronicznej na prawach szkoły wyższej z certyfikacją międzynarodową. Program ten jest licencjonowany. Może być zastosowany na uczelniach wyższych jako oddzielny kierunek bądź jako uzupełnienie kierunków już istniejących. Przynosi to korzyści zarówno studentom, jak i uczelniom. Studenci biorą udział w rozwiązywaniu rzeczywistych problemów, z którymi spotkać się będą w zakładzie pracy. Ćwiczenia nie dobywają się wyłącznie w warunkach laboratoryjnych, ale oparte są o najnowocześniejsze systemy mechatroniczne wykorzystywane w przemyśle. Po ukończeniu studiów absolwenci mogą podjąć pracę w dowolnej firmy i od razu pracować na stanowisku inżynierskim.

Niemiecki model dostosowaliśmy do polskich potrzeb. Na Politechnice Lubelskiej wdrożony został Siemens Mechatronic Systems Certification Program. Oprócz dyplomu politechniki absolwent otrzymuje także certyfikat Siemensa. Na współpracy zyskuje również uczelnia, bo wyższe szanse zatrudnienia zwiększają atrakcyjność kierunku. Przemysł natomiast uzyskuje dostęp do wykwalifikowanych inżynierów zdolnych obsłużyć współcześnie stosowane rozwiązania mechatroniczne.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.