Menedżerowie HR przyjmują byłych pracowników z otwartymi ramionami

• 98 proc. amerykańskich menedżerów HR deklaruje gotowość do rekrutacji byłych pracowników.
• W związku z tym, odchodząc z firmy, na wszelki wypadek warto zostawić podobno po sobie dobre wrażenie.
• Tylko 48 proc. specjalistów myśli o powrocie na dawne stanowisko. Przeszkadzają im głównie kiepscy szefowie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Menedżerowie HR przyjmują byłych pracowników z otwartymi ramionami

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

17 maj 2016 13:40


Według najnowszych analiz LinkedIn, absolwenci zmieniają firmy dwukrotnie częściej, niż ich rówieśnicy przed dwoma dekadami. Przez 5 lat po skończeniu uczelni młodzi zaliczają średnio 2,85 miejsc pracy. Przyczyną nie zawsze jest niestabilność rynku,coraz częściej także ambicje i odważne decyzje specjalistów. Z drugiej strony rośnie liczba osób, które bogatsze o nowe doświadczenia chcą wrócić do byłych pracodawców. Eksperci nazywają ich „bumerangami”. Niegdyś traktowani z rezerwą, dziś są coraz chętniej przyjmowani przez pracodawców. W Stanach Zjednoczonych gotowość ich rekrutacji deklaruje aż 98 proc. menedżerów HR.

Adam Bolesta, wówczas pracownik Globalnego Centrum Operacyjnego Mercer w Warszawie, był odpowiedzialny za przygotowanie raportów dotyczących wynagrodzeń i świadczeń pozapłacowych dla regionu Europy. Poczuł jednak, ze czas na nowe wyzwania.

– Chciałem zobaczyć, jak w praktyce wygląda wdrażanie rozwiązań, które wcześniej znałem z raportów. Z Mercer przeszedłem do sektora bankowego, gdzie odpowiadałem za systemy motywacyjne i premiowe. Z Mercer rozstawaliśmy się w dobrych relacjach. Cieszyłem się dobrą opinią, zbudowaną między innymi dzięki utrzymaniu wysokiego zaangażowania w realizację zadań po tym, jak już podjąłem decyzję o odejściu – opowiada Adam Bolesta.

Po 3 latach zdecydował się jednak na powrót jako specjalista od raportów business analytics. Jego główną motywacją do ponownego wejścia do Mercer był styl firmy, kultura organizacyjna i tempo projektów, praca zespołowa, brak silnej rywalizacji. Dodaje też, że bardzo ważna była możliwość obserwowania na co dzień, jak jego praca przekłada się realnie na decyzje klientów.

To charakterystyczna historia dla pokolenia młodych, ale już doświadczonych specjalistów nazywanych „bumerangami” – zbierających nowe doświadczenia i z tym bagażem wracających „na stare śmieci”. Pracodawcy, którzy przyjmują dawnych pracowników, jako kluczowy powód wskazują właśnie wysoką znajomość firmowej kultury i idące za nią szybkie wdrożenie w obowiązki.

Aż 85 proc. menedżerów badanych przez Workplace Trends otrzymywało aplikacje od dawnych pracowników, średnio 4 na 10 – zatrudniło ponownie takie osoby. O skali zjawiska może świadczyć choćby przykład PwC, którego 17 proc. kadry w Stanach Zjednoczonych stanowią „bumerangi”.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA