Mateusz Morawiecki: Rząd stara się stymulować rynek, aby było więcej rąk do pracy

W związku ze wzrostem wynagrodzeń skłonność do podejmowania pracy zwiększa się, choć "wąskie gardła" na rynku pracy są poważnym problemem dla przedsiębiorców - mówił w poniedziałek (11 września) na konferencji prasowej wicepremier, minister finansów Mateusz Morawiecki.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mateusz Morawiecki: Rząd stara się stymulować rynek, aby było więcej rąk do pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/MN

11 wrz 2017 15:26


• Dodał, że rząd stara się tak wpływać na rynek pracy, stymulować go, aby było więcej chętnych do pracy.

• Zaznaczył, że efektem sytuacji na rynku pracy jest większa automatyzacja, robotyzacja, która w wielu miejscach jest swojego rodzaju substytucją pracy fizycznej.

• Zgodnie z poniedziałkowym raportem firmy Grand Thornton już 60 proc. dużych i średnich polskich firm ma problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników.

Morawiecki pytany był o ewentualny brak rąk do pracy przy realizacji zapowiadanych inwestycji, w tym drogowych. Z badania firmy Grand Thornton wynika bowiem, że 60 proc. dużych i średnich polskich firm ma problemy ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników.

"Dobrze, że jest taki problem, a nie inny (...). Oczywiście martwię się tym, że są te wąskie gardła, bo to jest poważny problem dla przedsiębiorców. Stąd też w ramach Komitetu Ekonomicznego uzgodniliśmy pewną politykę dotyczącą przyjmowania cudzoziemców do pracy w Polsce" - poinformował Morawiecki. Wyjaśnił, że chodzi o to, aby pomóc polskim firmom w pozyskiwaniu pracowników głównie z Ukrainy i Białorusi.

Czytaj też: Morawiecki: Szkolnictwo zawodowe powinno być związane z przedsiębiorcami i dopasowane do rynku

Dodał, że rząd stara się tak wpływać na rynek pracy, stymulować go, aby było więcej chętnych do pracy. "Jeżeli płace rosną, a rosną ostatnio po 5 proc. rocznie, to skłonność do podejmowania pracy jest dużo większa niż przy 2 proc., jak w czasach naszych poprzedników, kiedy płace rosły poniżej nominalnego wzrostu PKB. Dzisiaj rosną mniej więcej na poziomie nominalnego wzrostu PKB. Też cię cieszymy z tego, w związku z tym, że jest większa skłonność do podejmowania pracy" - powiedział.

Zaznaczył, że efektem sytuacji na rynku pracy jest większa automatyzacja, robotyzacja, która w wielu miejscach jest swojego rodzaju substytucją pracy fizycznej. "Dziś jest bardzo dobry moment dla polskich przedsiębiorców, bo skoro bezrobocie jest na tak niskim poziomie (...), przedsiębiorcy mają naturalną inklinację do zastępowania pracy automatyzacją, robotyzacją. Mamy tego za mało w naszym kraju" - oświadczył Morawiecki.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Katowice 15 listopada 2017

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Kubanek 2017-09-14 10:40:49

Bardzo dobrze powiedziane. W Niemczech, Austrii, Danii jest rzeczą absolutnie normalną, że to firma szkoli pracownika, najczęściej młodego, jeszcze w czasie szkoły. W Polsce szkolnictwo zawodowe upadło, teraz dopiero się podnosi. Ale to nie zwalnia naszego "biznesu" od odpowiedzialności. Skoro nie chcą nikogo szkolić, niech bankrutują. Takich "przedsiębiorców" w tym kraju nie potrzeba.

pracownik 2017-09-11 16:30:14

Bzdura. pracodawcy sa malo elastyczni i nie chca szkolic. Chcieliby za male pieniadze wyszkolonego i doswiadczonego pracownika. Ta metoda prowadzi do nikad. Ponad milion bezrobotnych a tu nie ma rak do pracy. Albo niech szkola albo zadnych dodatkow na tworzenie nowych miejsc pracy.