Listek, Polski HR: W walce o talenty branża HR musi powrócić do korzeni, czyli do nauki negocjacji z kandydatami

Na rynku pracy coraz trudniej o odpowiednich kandydatów. Ponad 30 proc. średnich i dużych polskich firm twierdzi, że nie jest w stanie znaleźć wykwalifikowanych pracowników. W jaki sposób eksperci od HR rekrutują najlepszych specjalistów?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Listek, Polski HR: W walce o talenty branża HR musi powrócić do korzeni, czyli do nauki negocjacji z kandydatami

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

2 lut 2016 11:13


- Wysoki popyt na profesjonalistów, zwłaszcza w sektorze IT sprawia, że coraz więcej zależy od umiejętności rekrutera. W walce o talenty branża HR musi powrócić do korzeni, czyli do nauki negocjacji z kandydatami. Od tego wywodził się amerykański headhunting, którego przedstawiciele byli początkowo dyskutantami, negocjatorami - komentuje Hanna Listek, dyrektor zarządzająca spółki Polski HR.

Czytaj też: Busy rekrutacyjne, czyli jak agencje zachęcają osoby bierne zawodowo do pracy

- Obecnie od specjalistów wymaga się jednak dostosowania ich wiedzy i umiejętności do nowoczesnych metod rekrutacji. Dziś niemal każdy rekruter świetnie sobie radzi w social media, a ogłoszenia na portalach to tylko element bazowy rekrutacji. Proces wstępnej selekcji kandydatów jest już na tyle zautomatyzowany, że w wielu przypadkach zachodzi bez udziału konsultanta. W związku z tym kluczowe staje się negocjowanie z kandydatem już od rozmowy kwalifikacyjnej, aż po finalne ustalenia warunków zatrudnienia – dodaje Listek.

Malejące bezrobocie i towarzysząca mu luka demograficzna to dwa najważniejsze czynniki determinujące zmiany na rynku pracy w 2016 roku. Oba te zjawiska decydują o strukturze zatrudnienia już od kilku miesięcy i sprawiają, że mamy do czynienia z deficytem pewnych kompetencji i rosnącym w siłę rynkiem pracownika.

Rynek pracy zmienia się zdecydowanie na korzyść pracownika, ale warto zauważyć, że główne pracownika wyspecjalizowanego. W relacjach na linii pracodawca – specjaliści, poszukujący pracy komunikację usprawnią rekruterzy, którzy pomogą w negocjacjach.

- Sztuka negocjacji musi iść w parze z pełnieniem funkcji doradcy klienta. Rekruter musi doradzić, w jaki sposób zapewnić kandydatowi najlepsze warunki, optymalne dla obu stron. Dziś już nie same pieniądze motywują kandydatów. Rekruter rekomenduje pracodawcy, na jakie programy motywacyjne, bonusy, etc. powinien zwrócić uwagę. Czy wystarczy ubezpieczenie zdrowotne, czy trzeba skusić kandydata zajęciami sportowo-rekreacyjnymi? – analizuje Hanna Listek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Yamata Masakage 2016-02-08 12:35:28

Bardzo częst HR stosuje bardzo sztampowe myslenie o kompetencjach i potencjale kandydata odwołując do tradycyjny fasadowych kryteriów i przestarzałych narzedzi np A_C

Kazuyoshi Tsuyukusa 2016-02-05 10:06:58

Kandydatów jest multum. Czego nie ma, to umiejętności dotarcia do kandydata i sprzedania go w firmie. Nie zdziwił bym się, gdyby firmy nie wiedziały kogo tak na prawdę chcą zatrudnić. Z tego co zauważyłem w tych kilku firmach, z którymi miałem kontakt, nie ma tam przepływu informacji. HR nie wie co pozostałe wydziały robią i nie zna kultury firmy, ponieważ każdy dział wydaje się mieć inną kulturę. HR nie robi nic by to skoordynować w skali całej firmy. Nic dziwnego, że nie jest w stanie przewidzieć jaki pracownik jest potrzebny, bo bazując na doświadczeniu z jednego wydziału, nie mają pojęcia, że inny wydział to już inna firma. Trzeba zmienić algorytmy w wyszukiwarkach, lub wskazać jakie tagi powinni kandydaci z kwalifikacjami podkreślić w CV, aby ich wyszukiwarka znalazła. No i prawdopodobnie nie wolno bazować w HR na ludziach młodych bez doświadczenia. W Polsce wydaje się królować specjalizacja. Jak HR-owiec to do końca życia. Czyli coś jak koń z klapkami na oczach. Potrzebna jest rotacja między wydziałami. Dopiero osoba, która zna i HR i marketing i sprzedaż i administrację i trochę produkcji, jest w stanie wyczuć, czy dany kandydat się nadaje czy nie. Młody HR-owiec, choćby nie wiem jak utalentowany ma niestety ograniczenia.

REKLAMA