Krzysztof Domarecki: Fundacja Inteligentny Start wspiera polski biznes za granicą

– Fundacja Inteligentny Start promuje zatrudnianie przez polskie firmy działające za granicą Polaków, którzy już tam mieszkają – mówi Krzysztof Domarecki, przewodniczący rady nadzorczej firmy Selena.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Krzysztof Domarecki: Fundacja Inteligentny Start wspiera polski biznes za granicą

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

14 lip 2015 4:04


Stworzył pan platformę, która kojarzy Polaków na emigracji z polskimi firmami działającymi za granicą. Dlaczego rodacy, którzy wyjechali z kraju, mieliby pracować w polskich firmach i odwrotnie – dlaczego firmy miałyby być zainteresowane zatrudnianiem właśnie Polaków?

Krzysztof Domarecki, przewodniczący rady nadzorczej firmy Selena: – Celem Fundacji Inteligentny Start jest wspieranie polskich firm w ekspansji zagranicznej i wykorzystywanie tego, że wielu młodych Polaków – już po studiach albo jeszcze studiujących – mieszka w krajach, które polskie firmy wzięły sobie za cel zagranicznej ekspansji.

Model jest prosty – polega na promowaniu zatrudniania przez polskie firmy działające za granicą, Polaków, którzy już tam mieszkają. A więc mają tam swoje korzenie, znają język, kulturę, lokalną specyfikę biznesową i stają się tym samym doskonałym przewodnikiem dla polskich firm chcących prowadzić biznes w obcym kraju.

Jak duże jest zainteresowanie biznesu tym, co fundacja proponuje?

– Program rozwija się dość dobrze. Fundacja dotarła do ponad 8 tys. firm. Trochę zaskoczyło nas jednak to, że polskie firmy wolą ściągać Polaków z zagranicy do kraju i zatrudniać ich w Polsce, aniżeli tworzyć swoje oddziały i przedstawicielstwa za granicą. Oznacza to, że mimo wszystko wciąż mało odważnie wychodzą z biznesem do innego kraju.

Jakie wsparcie oferuje fundacja firmie, która zdecyduje się zatrudnić Polaka?

– Udziela chociażby rocznej dopłaty do nowego etatu utworzonego za granicą. Jeśli polska firma za granicą zatrudni Polaka, który mieszka w danym kraju, to przez pierwszy rok pokrywamy połowę kosztów utrzymania tego etatu. Dzięki temu minimalizujemy ryzyko i zmniejszamy koszty wejścia na zagraniczny rynek. Udzieliliśmy już takich dopłat polskim pracodawcom np. w Wielkiej Brytanii czy w Meksyku.

Selena zatrudnia pracowników w 17 krajach świata. Również Polaków?

– Oczywiście w większości zatrudniamy pracowników miejscowych, ponieważ oni najlepiej znają swój rynek. Dzieje się tak m.in. na Węgrzech, w Czechach, w Bułgarii, Brazylii czy w Chinach. Jednak w większości spółek zagranicznych pracują również Polacy – albo ci, którzy w danym kraju już mieszkali, albo tacy, którzy wyjechali z Polski, by pełnić u nas różne funkcje kierownicze.

Jak w pańskiej ocenie Polacy odnajdują się w międzynarodowym środowisku pracy?

– Coraz lepiej. Pamiętajmy, że relatywnie 10, 15 lat temu nie mieliśmy w tym zakresie żadnych doświadczeń oraz że ci, którzy wyjeżdżają, należą do najbardziej dynamicznych jednostek. W związku z tym bardzo dobrze radzą sobie za granicą. Najlepszym dowodem jest to, że bardzo dużo zachodnich koncernów zatrudnia Polaków, aby prowadzili interesy danej korporacji w krajach centralnej i wschodniej Europy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA